Reklama

Niedziela w Warszawie

Będą modlić się o uzdrowienie

Po raz pierwszy niepełnosprawni chłopcy z Warszawy i okolicw pojadą Wielkim Poście na tygodniową pielgrzymkę do Lourdes

Niedziela warszawska 15/2019, str. IV

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

Lourdes

Archiwum

Niepełnosprawne dzieci liczą na pomoc, by tak jak inni mogli pojechać do Lourdes

Niepełnosprawne dzieci liczą na pomoc, by tak jak inni mogli
pojechać do Lourdes

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liczę na łaski wyproszone przez Matkę Bożą. Chcemy modlić się w tym miejscu szczególnym dla chorych, gdzie wiele osób doświadcza uzdrowienia – mówi „Niedzieli” Dorota Klukiewicz, mama ośmioletniego, cierpiącego na autyzm Adasia.

Początkowo w pielgrzymce do francuskiego sanktuarium w Lourdes, organizowanej przez HCPT Polska, uczestniczyły dzieci z Krakowa i okolic. W tym roku do grupy 75 pątników dołączy czterech chłopców z Warszawy i okolic. Żeby mogli wziąć udział w pielgrzymce, potrzeba jeszcze 16 tys. zł na sfinansowanie wydatków związanych z podróżą. Rodziców nie stać na pokrycie kosztów pielgrzymki. Każdy grosz przeznaczają na codzienną rehabilitację i terapię. – Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdy gest wsparcia – mówi Dorota Klukiewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pątnikom będzie towarzyszyć św. Stanisław Papczyński.

– Rodzice wybrali go na patrona pielgrzymki, więc zabierzemy sztandar z wizerunkiem tego świętego – mówi Paulina Świetlicka, terapeutka Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Piasecznie. – W Górze Kalwarii rodzice Michałka, jednego z moich podpiecznych, regularnie modlą się o cud dla swojego syna – wyjaśnia.

Reklama

W czasie tygodniowego pobytu w Lorudes chłopcy będą uczestniczyć w codziennej Mszy św., a także w spotkaniach integracyjnych z niepełnosprawnymi dziećmi z innych krajów. – Codziennie przewidziana jest także kąpiel w basenach z wodą pochodzącą z cudownego źródełka – mówi Paulina Świetlicka.

Wylot pątników samolotem do Lourdes zaplanowano w Niedzielę Wielkanocną. – Wpłaty są dla nas wielkopostną jałmużną, za którą dziękujemy – dodaje Paulina Świetlicka.

Pielgrzymi zabiorą także intencje darczyńców, które można przesyłać na adres: lourdes@hcptpolska.pl. Więcej na temat możliwości wsparcia pielgrzymki na stornie: www. hcptpolska.pl.

2019-04-10 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieluńscy podopieczni Betel rozpoczęli Adwent i spotkali się z Mikołajem

W niedzielę 1 grudnia rozpoczął się w Kościele nowy rok liturgiczny. Rozpoczął się Adwent- czas oczekiwania na Boże Narodzenie. W kościele pojawił się adwentowy wieniec z czterema świecami, świeca adwentowa i fioletowy kolor szat.

W tym dniu na swojej comiesięcznej Eucharystii o godzinie 15.00 w kościele p.w. Nawiedzenia NMP spotkali się wieluńscy niepełnosprawni i ich opiekunowie. Obecne były także panie Alicja Bednarek – koordynatorka Betel z Częstochowy i Elżbieta Tylkowska z Wieluńskiego Betel im. Św. Franciszka z Asyżu. Eucharystii przewodniczył duchowy opiekun grupy sprawnych inaczej j ks. Mariusz Sztaba.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

„Ślimak na pustyni”: wspinamy się na wieże z taboretów i dziwimy się, że spadamy

2026-03-06 11:37

[ TEMATY ]

Wojciech Czuba

Ślimak na pustyni

Polskifr.fr / MB

Bóg nie może mnie przyjąć takiego, jakim chciałbym być, dlatego że taki, jakim chciałbym być, nie istnieje. To jest mój konstrukt myślowy, to jest moje marzenie. Istnieję tylko ja realny. Ten, którym chciałbym być, jest po prostu nierzeczywisty, a Bóg nie może kochać kogoś nierzeczywistego - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr Wojciech Czuba, ewangelizator znany jako „Ślimak na pustyni”.

Wojciechowi Czubie, który w tym roku wraz z dominikaninem o. Dariuszem Czajkowskim głosił konferencje wielkopostne do młodzieży w najstarszej i największej polskiej parafii we Francji na „Concorde” w Paryżu, z Wielkim Postem najbardziej kojarzy się kolor fioletowy oraz postanowienia, które uważa za bardzo cenne. „To jest ważna rzecz - testowanie swojej woli, udoskonalanie się, bycie cnotliwym, sprawiedliwym, dobrym człowiekiem, dobrym chrześcijaninem” - mówił. Jednocześnie dodał, żeby „nie przejmować się, że coś nie wyjdzie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję