Reklama

Macron na łuku

Starcia z policją, spalone samochody i barykady na Polach Elizejskich, Łuk Triumfalny za chmurami gazu łzawiącego. Wielu przeciera oczy ze zdumienia na widok chaosu, w którym pogrąża się Paryż

Niedziela Ogólnopolska 50/2018, str. 55

Wojciech Dudkiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Protesty „żółtych kamizelek”, kierowców sprzeciwiających się rządowym planom podniesienia podatku paliwowego – który wywindowałby ceny benzyny – wstrząsnęły krajem. To po części wynik dużego zawodu Francuzów prezydenturą Emmanuela Macrona, który w czasie protestów zdawał się szczególnie wstrząśnięty losami Łuku Triumfalnego.

– Nic nie usprawiedliwia ataków na siły porządkowe, plądrowania sklepów, podpalania budynków, grożenia przechodniom ani kalania Łuku Triumfalnego – powiedział Macron i przyznał się tym samym publicznie do porażki służb porządkowych w starciu z agresywnymi grupami podszywającymi się pod „żółte kamizelki”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obie strony – protestujący i rządzący – nie miały wątpliwości, że wykorzystanie do swoich celów Łuku Triumfalnego ma sens: to jedno z najbardziej znanych miejsc w Paryżu i całej Francji.

Łuk pamięci

Łuk zbudowano dla uczczenia tych, którzy walczyli i polegli za Francję w czasie rewolucji francuskiej i wojen napoleońskich. W 1921 r. uroczyście pochowano pod nim nieznanego żołnierza z pól bitewnych I wojny światowej.

Reklama

Poza tym to ważny element architektury Paryża, stanowi zakończenie perspektywy Pól Elizejskich i węzeł komunikacyjny – na placu Charles’a de Gaulle’a, przy którym stoi, schodzi się kilkanaście ulic. Łuk – którego budowę rozpoczęto w 1806 r. na zlecenie Napoleona Bonapartego, a ukończono trzydzieści lat później – miał dominować nad miastem, odzwierciedlać zamiłowanie cesarza do sztuki antycznej i zapewnić mu pamięć rodaków. Sam Napoleon przejechał pod jego sklepieniem dopiero... w kondukcie żałobnym, po swojej śmierci, w 1841 r., gdy jego ciało przewieziono do Paryża.

Łuk ma 50 m wysokości i 44,9 m szerokości, pod względem wysokości jest drugi na świecie. Wyższy od niego jest – ewidentnie wzorowany na paryskim – łuk w Korei Północnej. Mimo że budowla miała upamiętniać zwycięstwa Francji, bywała świadkiem porażek. Pod łukiem odbyły się przemarsz wojsk niemieckich w czasie wojny francusko-pruskiej w 1871 r. i parada niemieckich wojsk po zdobyciu Paryża w czasie II wojny światowej.

Polskie akcenty

Oprócz wyżej wspomnianego Łuku Triumfalnego w Paryżu znajdują się jeszcze: starszy łuk triumfalny – również ufundowany przez Napoleona I – znajdujący się u wejścia do ogrodów Tuileries w Luwrze i nowoczesny łuk zamykający oś Pól Elizejskich w dzielnicy La Défense.

Polacy wyszukują polskie akcenty. Wśród wyrytych na Łuku Triumfalnym nazwisk prawie 400 oficerów napoleońskich 7 jest polskich, m.in. Józefa Chłopickiego, Karola Kniaziewicza, Józefa Zajączka i Józefa Poniatowskiego. Na pamiątkę napoleońskich zwycięstw wyryte są tam także nazwy 130 miast, w których toczono bitwy, a wśród nich 5 polskich miast: Gdańska, Pułtuska, Ostrołęki, Lidzbarka Warmińskiego (Heilsberg) i Wrocławia. Na łuku znajduje się również napis „Moskwa”, co faktycznie oznacza bitwę pod Borodino. Napoleon, sądząc, że odniósł już zwycięstwo, kazał wykuć na łuku nowy napis.

Reklama

Fryz obiegający Łuk Triumfalny przedstawia wymarsz i powrót w chwale armii francuskiej. Przedstawiono także w mniejszej formie sceny z wielu znanych bitew. To pod nimi w czasie ostatnich protestów znalazł się napis: „Żółte kamizelki zwyciężą”.

Image Macrona

Chyba rzeczywiście na razie zwyciężyły: prezydent Macron zrezygnował z podwyżki podatku paliwowego, a francuski premier Édouard Philippe uściślił, że podatek nie znalazł się w budżecie na przyszły rok. To pierwszy za rządów Macrona tak spektakularny przykład cofnięcia się władzy pod naporem protestów. Dotychczas to on narzucał kalendarz zmian. Teraz protestujący mogą uznać, że da się wymusić np. przywrócenie podatku od wielkich fortun, czego oczekuje wielu uboższych Francuzów.

W protestach „żółtych kamizelek” eksperci spostrzegli ruch sprzeciwu wobec nie tyle podwyżki podatku, ile całej polityki Macrona. Po półtora roku władzy tego prezydenta nie zdołano rozwiązać spraw dla Francuzów bardzo ważnych: obniżyć bezrobocia i podatków. Zmarnowano czas niezłej koniunktury gospodarczej.

Posypał się image nieomylnego prezydenta wskazującego narodowi kierunek zmian. Z Macrona zadowolonych jest zaledwie

23 proc. Francuzów. W ciągu miesiąca liczba niezadowolonych z działań głowy państwa zwiększyła się o 6 punktów procentowych i osiągnęła poziom podobny do oceny w 2013 r. François Hollande’a. Hollande był wtedy uważany za najmniej popularnego przywódcę Francji w historii.

2018-12-11 12:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: Te cztery dni były wypełnione cudami, zwłaszcza czas w Lourdes

2026-09-29 07:07

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Podczas lotu z Metzu do Rzymu, w rozmowie z dziennikarzami, Leon XIV mówił o konfliktach i interesach ekonomicznych, które je podtrzymują: Kościół nadal podnosi głos, głosząc Ewangelię. Nieliczni wzbogacają się na przemyśle zbrojeniowym; za te miliardy można by rozwiązać takie problemy jak głód na świecie.

Leon XIV: Zacznę mówić po angielsku. A jeśli będzie potrzebne tłumaczenie, możemy w tym pomóc. Przede wszystkim jeszcze raz dziękuję za pracę, którą wykonaliście. Myślę, że przez ostatnie cztery dni byliście dość zajęci, a program był w pewnym sensie bardzo intensywny.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV dziękuje organizatorom jego wizyty we Francji

2026-09-28 17:42

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

dziękuje organizatorom

wizyta we Francji

PAP

Papież Leon XIV w Metz

Papież Leon XIV w Metz

Leon XIV podziękował wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem przyczynili się do przygotowania i przebiegu jego wizyty we Francji. Papież zabrał głos na zakończenie Mszy św., jaką odprawił w katedrze w Metzu.

PODZIĘKOWANIE OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV
CZYTAJ DALEJ

Słowa prezydenta Nawrockiego po tragedii w Jarosławiu: "Przebaczenie nie oznacza zgody na zło"

2026-09-29 13:25

[ TEMATY ]

pogrzeb

śmierć księdza

PAP/Darek Delmanowicz

W Grzęsce na Podkarpaciu pożegnano we wtorek ks. Stanisława Zbojnowicza, który zginął w ataku w jarosławskim opactwie. W pogrzebie uczestniczyli bliscy duchownego, mieszkańcy rodzinnej miejscowości i około stu księży. Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup pomocniczy przemyski Stanisław Jamrozek. Homilię wygłosił ks. prałat Marcin Bocho. Przypomniał, że w kościele w Grzęsce ks. Zbojnowicz został ochrzczony, a przed 40 laty odprawił tam Mszę św. prymicyjną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję