Nienawistniki z francuskiej organizacji, mającej alergię na Pana Boga, wywalczyli przed sądem zdemontowanie krzyża nad pomnikiem Jana Pawła II. Z ulgą skomentował to francuski ksiądz katolicki, który stwierdził, że jest to w zasadzie łagodna decyzja i on ją rozumie.
– Pewnie – powiedział Niedziela do Jasnego. – Mogliby wysłać buldożery do zburzenia pomnika.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– No, to tym bardziej nie dziwmy się naszemu panu Mieszkowskiemu, że nazwał pomnik polskiego Papieża tandetą, a więc czymś możliwym do zburzenia – dodał Pan Jasny.
– Nie dziwię się, bo dla tego pana – wymachującego pseudoteatralnie rękami, tak iż stary Szekspir dałby mu po łapach – arcydziełem jest spektakl „Klątwa” ze sprośnymi scenami – odpowiedział koledze Niedziela i dodał: – Przyjacielu, to nie wszystko. W neutralny klimat współczesności wpisał się również holenderski zakonnik, który odkrył ubogacający charakter homoseksualizmu.
– A kogo ten homoseksualizm miałby ubogacać? – zapytał Jasny.
– Chociażby niemiecką scenę polityczną. Niemiecka minister środowiska wzięła ślub ze swoją partnerką życiową zaraz po ogłoszeniu przez Bundestag małżeństw homoseksualnych – poinformował Niedziela. – Ale posłuchaj, co ten zakonnik z Holandii powiedział o Jezusie: „Nie wierzę w to, że Jezus jest jedynym zbawicielem ludzkości. Jest wiele dróg do zbawienia i wielu zbawców”.
Reklama
– To przerażające – Jasny głośno przełknął ślinę.
– A nasza wiara? Czy my jesteśmy święci? Nie przesadzaj z tymi pytaniami-oskarżeniami – zaoponował Jasny.
– OK. Może nie jesteśmy doskonali, ale nie robimy z Kościoła miejsca do zabawy czy eksperymentów. Krzyż to krzyż; Msza św. jest Mszą św, papież to papież, strażnik depozytu wiary... Chciałbym wiedzieć, co ów holenderski ksiądz sądzi o spowiedzi.
Niedziela łypnął okiem. – Ma być estetycznie, neutralnie, po co się babrać w ludzkiej złamanej naturze. Wszystkie brzydkie rzeczy nazwiemy ładnymi i nie będzie problemu z grzechami. Teraz rozumiesz, dlaczego krzyż jest brzydki, a akty nierządne są piękne i ubogacające? No ale my, Polacy, i polski Kościół jesteśmy nienowocześni. Pamiętam, jak kard. Wyszyńskiemu też wypominano nienowoczesność, oparcie się na tradycyjnej wierze ludu w walce z komunistami.
– Ty, Niedzielny, to dobry program duszpasterski dla Kościoła w Europie – stwierdził Jasny.
– My odmawiamy Różaniec, a oni eksperymentują z Mszą św., jakby to był spektakl teatralny – odpowiedział Niedziela.
– Pamiętasz wiersz Herberta ze słynną sprawą smaku? Nasz sprzeciw wobec komunizmu to była „sprawa smaku, w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia”. To, co oferują reformatorzy Kościoła, zaiste jest tandetą. A my nie możemy zachwycać się tandetą. Tym bardziej że tandeta na pewno nie zbawia! – spuentował Jasny.