Reklama

Niedziela Łódzka

Przed ingresem

W sobotę 4 listopada o godz. 11, w liturgiczne wspomnienie św. Karola Boromeusza – patrona chrzcielnego św. Jana Pawła II, odbędzie się ingres abp. Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego, do bazyliki archikatedralnej. Weźmie w nim udział m.in. abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce

Niedziela łódzka 41/2017, str. 4

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Filip Styrzyński

Powitanie w łódzkiej kurii

Powitanie w łódzkiej kurii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. dr Grzegorz Dziewulski, wicedyrektor Instytutu Teologicznego w Łodzi, wykładowca WSD:

Nowy arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś jest z wykształcenia historykiem Kościoła, znawcą epoki średniowiecza (mediewistą) – wywodzącym się spod znakomitej ręki ks. prof. Jana Kracika. Ta okoliczność sugeruje, że patrzy on na Kościół w szerszej perspektywie dwóch tysięcy lat jego dziejów, a więc świadom wpływu w nich tak ludzkich decyzji i działań, jak i łaski Ducha Świętego; podlegania z jednej strony trendom kulturowym, z drugiej zaś nieoczekiwanych odnowicielskich zwrotów i przełomów; zrozumienia dla wzrostu, ale i zagrożeń Kościoła w okresach pomyślności oraz dla regresu i niewierności w okresach burzliwych przemian czy cierpienia w czasach ucisku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Abp Grzegorz Ryś bez wątpienia cieszy się wrażliwością i głębszym wglądem w dzieje i specyfikę relacji Kościół – społeczeństwo, choćby ze względu na znajomość dziejowego fenomenu, jakim była średniowieczna „christinitas”, orientacji w drogach, którymi przychodziła do Kościoła jego odnowa czy też poznania przemian, jakie w swoich dziejach przechodziły, struktur i form działania Kościoła.

Wiele z jego wypowiedzi było szczególnie poruszających, jak choćby rozważania Drogi Krzyżowej odprawionej podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie czy też wskazówki skierowane do ewangelizatorów z Przystanku Jezus.

Filip Styrzyński

Abp Grzegorz Ryś z wolontariuszami podczas ŚDM (Anna Augustyniak – druga z prawej)

Abp Grzegorz Ryś z wolontariuszami podczas ŚDM (Anna Augustyniak – druga z prawej)

Reklama

Z pewnością liczni świeccy, a zwłaszcza członkowie ruchów i stowarzyszeń katolickich, chętnie włączą się w jego ewangelizacyjne inicjatywy i projekty – tym chętniej, im bardziej świadomi są swojej odpowiedzialności za głoszenie Ewangelii i posiadanych możliwości, ale też pomni wielkiego zaangażowania ewangelizacyjnego swojego nowego pasterza w rodzimym Krakowie.

Anna Augustyniak, studentka:

Kim dla mnie ma być nowy Arcybiskup? Drogowskazem. Drogowskazem pokazującym, którą drogą mam podążać, aby coraz głębiej poznawać karty Ewangelii. Jako młoda osoba udzielająca się w Kościele, jako wolontariusz i członek Rady Młodych, oczekuję od nowego Księdza Arcybiskupa przede wszystkim głoszenia Dobrej Nowiny, jak i zrozumienia młodych, otwartości na nasze pomysły i pasterskiego błogosławieństwa na każdą naszą akcję, którą tworzymy, aby pokazać każdemu młody Kościół pełen radości i miłości młodych, którzy z wielką radością chcą uwielbiać Pana Boga poprzez różne akcje, spotkania i grupy formacyjne. Chciałabym, aby księża stawali się przyjaciółmi młodych, aby nie bali się prowadzić młodych i byli naszymi przewodnikami na drodze do Miłości. 

Dr Marcin Samosiej, lekarz, wspólnota neokatechumenalna:

Reklama

Duże nadzieje wiążę z młodością naszego Księdza Arcybiskupa, z jego bogatą wiedzą i doświadczeniem, takim, z jakim dał się poznać w swoich książkach, które przecież są lekturą wielu z nas. To wszystko, czego naucza, jest bardzo bliskie życiu, bliskie człowiekowi, i bardzo mocno przybliża nam Chrystusa. On przybliża Ewangelię konkretnemu człowiekowi. Jego wypowiedzi nie są abstrakcyjne, ale bardzo życiowe i naprawdę bije z nich czysta Ewangelia i głębokie zrozumienie, że Chrystus potrzebny jest każdemu człowiekowi na jego poziomie życia. Wierzę więc, że ta jego posługa w naszej archidiecezji będzie też taka jak jego teksty, nauczanie i to, co daje się z nich wyczytać i zrozumieć.

Br. Franciszek Salezy Chmiel, przeor łódzkiego Konwentu Bonifratrów:

W Łodzi wciąż trwa zachwyt  drogą miłosierdzia, którą mogliśmy przejść podczas ubiegłorocznych Dni w Diecezji przed ŚDM, a  którą wyznaczyła w naszym mieście św. Faustyna. I to jest ta droga, którą, wydaje się, przyjmie abp Grzegorz Ryś. Ma on bowiem bardzo bogate doświadczenie z Odnową w Duchu Świętym, z Neokatechumenatem, z nową ewangelizacją, która idealnie wpisuje się również w nasz – zakonników – program życia. Zwłaszcza zakonu bonifratrów, dla którego miłosierdzie jest treścią i  zasadniczym celem. A te dwie małe stacyjki nieopodal – ul. Krośnieńska 9, gdzie mieszkała Helenka Kowalska, i Świnice Warckie, gdzie się urodziła i była ochrzczona, będą takim odniesieniem, że to miłosierdzie przez Faustynę przyszło do Łodzi. Myślę, że nasz Arcybiskup będzie z tego czerpał bardzo wiele miłosierdzia dla nas, jako swoich diecezjan, ale też dla siebie i tych wszystkich, do których został posłany.

2017-10-04 10:52

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: Nie przegapmy ran Chrystusa, które nam pokazuje na swoim uwielbionym ciele

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Archidiecejza Łódźka

Nie przegapmy ran Chrystusa, które nam pokazuje na swoim uwielbionym ciele! Nie odwróćmy wzroku, od tego co się stało. Dotknijmy, dotknijmy ich, a tym samym okażemy rodzinie, parafii, wspólnocie ludzi, naszą najgłębszą ludzka solidarność – mówił abp Grzegorz Ryś w przededniu konferencji zatytułowanej: Praca – Przedsiębiorczość – Społeczna gospodarka rynkowa, która odbędzie się na Politechnice Łódzkiej 16 kwietnia.

W homilii metropolita łódzki nawiązał do tragedii rodziny z parafii Tuszyn Las, która w minionych dniach doświadczyła dramatu utraty wszystkiego, co posiadała. – Jezus uwielbiony i zmartwychwstały przychodzi do swoich uczniów i pokazuje im swoje rany. Ten Pan, który przez wydarzenia Paschalne zwyciężył zło, zwyciężył śmierć, pokazuje uczniom rany na rekach, nogach i boku i każe dotknąć tych ran. Te rany Chrystusa, to wszyscy nasi bracia cierpiący, chorzy, ubodzy, bezdomni, bezrobotni. Dotknijcie tych ran, nie odwracajcie wzroku! Nie chodzi, by przeczytać tekst w gazecie, ale zainteresować się w sposób konkretny, praktyczny – apelował abp Ryś.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Jest wyrok w głośnej sprawie pobicia zakonnicy w Jerozolimie. Czy sprawca trafi do więzienia?

Sąd w Jerozolimie uniewinnił mężczyznę, który w kwietniu na Starym Mieście zaatakował katolicką zakonnicę. Sędzia uznał, że mężczyzna cierpi na zaburzenia psychiczne. Mężczyzna był sądzony pod zarzutem napaści motywowanej nienawiścią religijną.

Sędzia stwierdził, że są dowody na to, iż 36-letni napastnik na stałe mieszkający w żydowskim osiedlu na Zachodnim Brzegu dopuścił się zarzucanego mu czynu, ale znajdował się wówczas w stanie niepoczytalności, co potwierdziła ekspertyza medyczna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję