Reklama

Wiara

Chcemy dawać świadectwo

„Moja Mama jest Królową” to cykl 9 Jasnogórskich Wieczorów Maryjnych, które od 8 listopada 2016 r. do 8 lipca 2017 r. odbywają się na Jasnej Górze w 8. dniu każdego miesiąca. Tematami tych spotkań są kolejne tajemnice różańcowe. 8 marca 2017 r. uczestnicy spotkania rozważali tajemnicę Odnalezienia. Mszę św. dla uczestników spotkania odprawił bp Wiesław Szlachetka – delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Kobiet. Potem rozmawiał z Izabelą Tyras z Radia Jasna Góra na temat Odnalezienia Jezusa w świątyni.
Gośćmi wieczoru były panie: Małgorzata Buczkowska-Szlenkier, s. Jola Glapka, Judyta Syrek i Lidia Dudkiewicz. Poniżej publikujemy zapis rozmowy, którą w Bazylice Jasnogórskiej przeprowadziła Agnieszka Porzezińska. Kolejny Jasnogórski Wieczór Maryjny – zaplanowany na 8 kwietnia 2017 r. – będzie dotyczył tajemnicy: Boleść Matki.

Odnalezienie Pana Jezusa

S. Jola Glapka: – Jestem psychologiem, terapeutką uzależnień i mogę powiedzieć, że zawsze spotykałam i nadal spotykam Boga pośród moich pacjentów. Widzę Go także pośród dobrych ludzi, którzy wspierają mnie w udzielaniu konkretnej pomocy potrzebującym. Od kilku lat staramy się w ramach Fundacji „Pasja Życia”, którą założyłam, wybudować Centrum Rozwoju Duchowego i Artystycznego. Budynek ma wartość kilku milionów złotych, prace są niemal na ukończeniu, ale to wyłącznie zasługa hojnych ludzi, którzy zdecydowali się podzielić tym, co mają.

Lidia Dudkiewicz: – Ja odnajduję Pana Jezusa przez znaki. Skupiam się na nich, staram się dostrzegać Bożą reżyserię. Gdy redaktor naczelny „Niedzieli” ks. inf. Ireneusz Skubiś osiągnął wiek emerytalny, zastanawiano się, kto będzie jego następcą. Nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że to może być kobieta. Mnie też. Gdy zaproponowano mi to stanowisko, byłam w szoku. Poprosiłam o czas do namysłu. Jestem zwykłą kobietą. To Maryja była wyjątkowa i od razu powiedziała: – Tak. Odczytałam znaki i przyjęłam propozycję.

Reklama

Małgorzata Buczkowska-Szlenkier: – Ja bardzo mocno odnajduję Boga w życiu prywatnym, w małżeństwie, w macierzyństwie, w tym pierwszym powołaniu, które odkryłam głęboko dopiero w trzeciej ciąży, czyli niecałe 2 lata temu. Kiedyś byłam dużo bardziej skupiona na sobie i na karierze. Byłam pochłonięta pracą, dostawałam nagrody i dużo ciekawych propozycji zawodowych. Gdy po ślubie zaszłam w ciążę, musiałam leżeć przez kilka miesięcy, bo ciąża była zagrożona. Dla mnie ten czas to były kilkumiesięczne rekolekcje, głęboka rozmowa z Panem Bogiem o tym, kim jestem, po co tu jestem, co jest dla mnie najważniejsze. Potem ten dar niesamowitych rekolekcji dostawałam jeszcze dwukrotnie.

S. Jola Glapka: – Ja takie niesamowite rekolekcje mogłam przeżyć kiedyś w górach. Był czas, że nie wyobrażałam sobie bez nich życia. Wspinałam się przez 13 lat, byłam nawet w Himalajach. Chciałam służyć ludziom, więc pojechałam jako wolontariuszka do jednej z umieralni, prowadzonej przez siostry Matki Teresy z Kalkuty. Spotkałam tam kobietę, która cierpiała na chorobę słoniowatych nóg. Była umierająca. Usiadłam przy niej. Też nie czułam się najlepiej, ale nie było o czym mówić, gdy patrzyłam na jej cierpienie. Opowiadałam tej pani o mojej samotności, o tym, że dopiero co zostałam okradziona, nie mam pieniędzy, paszportu, a ona opowiadała mi o sobie. Cudownie się rozumiałyśmy, chociaż każda mówiła w innym języku. To nie było spotkanie na poziomie intelektu, ale na poziomie serc. Nie wiem, co ona mi mówiła, ale czułam jej mocną historię przepełnioną emocjami, trudny los, życie na ulicy. Widziałam, jak się cieszy, że ktoś jej słucha. Wiele razy miałam spotkania z bezdomnymi i zawsze bardzo mocno czułam w nich Boga.

Spotkanie z Bogiem

Judyta Syrek: – Przychodzą mi do głowy dwa momenty, w których bardzo mocno poczułam obecność Boga. Pierwszy raz za sprawą o. Joachima Badeniego, z którym współpracowałam przez 12 lat przy tworzeniu książki. Ostatnia wspólnie napisana dotyczyła końca świata. Tydzień po podyktowaniu mi jej ojciec Joachim, w wieku 96 lat, przewrócił się w swojej celi i złamał biodro. To był moment, kiedy powoli zaczął odchodzić. Pamiętam wyjątkową Mszę św., którą przeżyłam, gdy odwiedziłam ojca Joachima w jego celi, na 2 tygodnie przed śmiercią. Bardzo cierpiał, miał odleżyny, ale udało nam się porozmawiać. Dominikanie zaproponowali, żebym została także na czas sprawowania Eucharystii. Kiedy przyszedł moment konsekracji, najważniejszy moment, ojciec Joachim z wielkim wysiłkiem podnosił rękę. Wtedy poczułam, że jeżeli obraz krzyża może być żywy, to w tym momencie właśnie był. To był pierwszy moment, kiedy nie miałam wątpliwości, że Jezus był obecny w drugim człowieku, cierpiącym kapłanie. Kolejny moment nastąpił parę lat później. Mój brat też był księdzem. Zmarł rok temu na raka. Po doświadczeniach z ojcem Joachimem weszłam w cierpienie mojego brata z ogromną siłą. Miałam łaskę towarzyszenia mu do samego końca. I mam przed oczami ten sam obraz kapłana cierpiącego, który próbuje brać udział we Mszy św., i pewność, że właśnie w tym momencie obecny był i ciągle jest między nami Pan Jezus. Te dwa spotkania cały czas bardzo mocno we mnie żyją i sprawiają, że od roku staram się codziennie uczestniczyć we Mszy św., być jak najbliżej Pana Boga.

Poczucie straty

Reklama

S. Jola Glapka: – Dla mnie największą stratą w życiu była śmierć mojej mamy, gdy miałam 16 lat. Pamiętam momenty, gdy przychodziłam do swojego kościoła parafialnego i prosiłam Matkę Bożą, żeby mama wyzdrowiała. Nawet teraz się wzruszam. Mama odeszła. Wtedy poprosiłam Maryję, żeby to Ona stała się moją matką, i potem naprawdę czułam Jej matczyną troskę i opiekę.

Małgorzata Buczkowska-Szlenkier: – Ogromne poczucie straty łączę z odejściem brata mojego męża, który chorował na raka. Ja nie byłam z nim bardzo blisko związana, nie byłam jego najbliższą rodziną, ale on przychodził do mnie i po prostu opowiadał mi o Panu Bogu. Prosił, żebyśmy się modlili, upewniał nas, że Bóg jest. Umawiał się z nami na konkretne modlitwy o konkretnych godzinach. Chciał, żebyśmy będąc w różnych miejscach, byli równocześnie razem. Odchodzenie Ignacego tak bardzo mną wstrząsnęło, że gdy umarł, popadłam w depresję, musiałam brać leki, nie byłam w stanie pracować. Kłóciłam się z Panem Bogiem i nie rozumiałam, jak mógł zabrać tak młodego, przystojnego mężczyznę. Ale od tego momentu zaczęło się moje nawrócenie. Po latach dowiedziałam się od teściowej, że Ignacy przed śmiercią ofiarował swoje cierpienie właśnie za nawrócenia w rodzinie.

Judyta Syrek: – To jest niesamowite, kiedy spotykamy człowieka, który pokazuje nam Pana Boga. Ojciec Joachim, o którym już mówiłam, też miał taki moment nawrócenia w swoim życiu. Przed wojną był jednym z najbogatszych młodzieńców w Europie. Gdy był we Lwowie, zdecydował się pójść do nocnego klubu, ale nie doszedł, bo po drodze, przechodząc obok figury Matki Bożej, poczuł na swoich plecach czyjś dotyk. Odwrócił się, ale nikogo nie zobaczył. Do klubu nie doszedł. Wrócił do mieszkania, rano poszedł na Mszę św. i od tego momentu w jego życiu zaczęły się dziać cudowne rzeczy. To piękne, wzruszające i niesamowite, że możemy odnajdywać Boga w różnych momentach, a przede wszystkim w tych trudnych.

Sposób na podejmowanie dobrych decyzji

Lidia Dudkiewicz: – Wiele razy w ciągu dnia, jak refren, powtarzam: Jezu, zajmij się tym. Niby proste, a naprawdę działa. Redakcja jest blisko Jasnej Góry. W tym miejscu rozwiązuję wszystkie problemy, podejmuję trudne decyzje. Czekam na znaki. Jestem na nie wyczulona. Nazywam Matkę Bożą Pierwszą Redaktorką. Mam poczucie, że Ona niemal na zawołanie z nami współpracuje. Moi najbliżsi współpracownicy są nieraz zszokowani, gdy z Jasnej Góry przynoszę rozwiązania konkretnych redakcyjnych problemów. Tam też jest główne źródło twórczych natchnień i śmiałych decyzji.

Szukanie odpowiedzi

Judyta Syrek: – Weszło mi już w krew, że jak się dzieją w moim życiu ważne rzeczy, a ja nie znam odpowiedzi, czy nie jestem czegoś pewna, to albo w parafii w Krakowie, na której terenie mieszkam, albo na Jasnej Górze idę na Mszę św. czy adorację Najświętszego Sakramentu i pytam. Czy zawsze dostaję odpowiedzi? Tak. Albo przychodzi dobra myśl, której nie mogłam odkryć, albo jakiś spokój, pewność. Dla mnie bardzo ważny jest obraz Jezusa Miłosiernego. Pewnie też dlatego, że mój brat odpowiadał za jego peregrynację. Kaplica Adoracji w sanktuarium w Łagiewnikach to dla mnie najpiękniejsze miejsce w Krakowie.

Rola kobiety w życiu społecznym

Małgorzata Buczkowska-Szlenkier: – W mojej branży jest mało rodzin wielodzietnych, można je policzyć na palcach jednej ręki. Producenci, gdy zachodziłam w kolejne ciąże, byli pewni, że to już ostatnia. Mamy z mężem troje dzieci, jesteśmy szczęśliwi, trwamy jako rodzina. Myślę, że może przez takie codzienne życie możemy dawać świadectwo, także wśród ludzi z naszej branży, którzy nie decydują się na dzieci.

S. Jola Glapka: – Ja pracuję z młodzieżą, która odeszła od Kościoła. Czasami nałogi wyprowadzają z Kościoła ludzi bardzo zaangażowanych. Mam ten przywilej, że mogę ich ewangelizować. W większości przypadków sama terapia nie wystarcza. Podczas pracy z alkoholikami, narkomanami szybko się zorientowałam, że dla nich najważniejsze było pojednanie z Bogiem.

2017-03-29 10:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: Federacja Karmelitanek Bosych zawierzyła Maryi nowo powstałą formę współpracy

2020-09-22 17:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

karmelitanki

. Paweł Borowski

Życie zjednoczone z Chrystusem emanuje radością

Życie zjednoczone z Chrystusem emanuje radością

Modlitwa i cicha ofiara za Kościół to nasza misja i radość - mówią o sobie. Niektóre mniszki opuściły klauzurę po raz pierwszy od kilkunastu lat. Mszą św. na Jasnej Górze zakończył się zjazd sióstr odpowiedzialnych za formację w karmelitańskich wspólnotach klauzurowych. W kilkudniowym spotkaniu w Olsztynie k. Częstochowy wzięły udział przedstawicielki nowo powstałej Federacji Karmelitanek Bosych pw. Ducha Świętego.

Tematem spotkania była formacja do słuchania Boga i drugiego człowieka. W spotkaniu uczestniczyły 24 siostry z 15 wspólnot z Polski, Czech i Słowacji. Z powodu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa nie dotarły przedstawicielki domów w Charkowie i Kijowie na Ukrainie.

Federacja została zatwierdzona przez Stolicę Apostolską w czerwcu 2019 r. Do wspólnoty weszło w chwili obecnej 18 klasztorów – z Polski, Ukrainy, Słowacji i Republiki Czeskiej. Zdaniem karmelity bosego o. Krzysztofa Górskiego, asystenta z ramienia Stolicy Apostolskiej istnieje potrzebna umacniania więzi pomiędzy klasztorami tej samej rodziny zakonnej – Ten związek klasztorów ma integrować, pomagać czy to personalnie czy materialnie, szczególnie w krajach Europy Zachodniej, gdzie kryzys powołań jest bardziej dotkliwy. Ale także dla budowania więzi siostrzanych, dla wspólnej formacji, dla odkrywania wspólnej drogi, dla odkrywania teraz, po wiekach w przypadku Karmelu, naszej tożsamości na ten czas – wyjaśniał zakonnik. Wybór karmelity bosego na asystenta to też wyraz jedności w ramach rodziny karmelitańskiej i zwrócenie uwagi na pielęgnowanie wspólnego powołania i misji w Kościele.

O. Górski zwrócił też uwagę na wielkie zaufanie do sióstr klauzurowych Stolicy Apostolskiej, która „włożyła w ich ręce wiele kompetencji i odpowiedzialności” ze względu na niezależność klasztorów. Przeorysza danej wspólnoty jest zarazem przełożoną wyższą zależną od Stolicy Apostolskiej, są klasztory pod jurysdykcją biskupa diecezjalnego czy prowincjała karmelitańskiego. – To droga, by wśród różnorodności klasztorów, budować , co wspólne. Łączy nas duch karmelitański, łączy nas Teresa od Jezusa – podkreśla asystent Federacji.

Przewodniczącą nowo powstałej federacji została w grudniu 2019r. s. M. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza Ryszarda Wrona z klasztoru w Częstochowie. – Doświadczyłyśmy ogromnego otwarcia, siostrzanej atmosfery. A nasza misja jest niezmienna - modlitwa i cicha ofiara za Kościół to ich misja i radość –podsumowała mniszka.

Przyszłyśmy powierzyć Matce Bożej owoce tego spotkania, ale też i przyszłość naszej współpracy w ramach Federacji – powiedziała s. Cecylia Teresa od Niepokalanego Serca Maryi. Przyznała, że współpraca w ramach federacji, to duże wyzwanie – Uczymy się współpracować, a polem naszej szczególnej troski jest formacja.

Karmelitanki bose są wspólnotą kontemplacyjną, klauzurową. Zapewniają nieustanną modlitwę, osobistą i wspólnotową, niekiedy dniem i nocą.

W świecie w ciszy klauzury modli się i pracuje 11,5 tys. mniszek w ok. 900 klasztorach. I choć w Europie widoczny jest kryzys powołań i spadek liczby klasztorów, to w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej widać wyraźny rozwój Karmelu żeńskiego, który jest najliczniejszym w Kościele katolickim zakonem kontemplacyjnym. W Polsce istnieje obecnie 29 klasztorów z grupą ok. 450 sióstr. Poza granicami kraju istnieje kolejnych 9 klasztorów ufundowanych przez polskie karmelitanki. Siostry obecne są na Islandii, w Norwegii, na Ukrainie i Słowacji, w Rosji i Kazachstanie.

Od momentu, gdy karmelici w połowie XIII w. przesiedlili się z Ziemi Świętej do Europy, przy ich klasztorach gromadziły się pobożne niewiasty pragnące zaczerpnąć z bogactwa duchowości Karmelu. W taki sposób sformowały się pierwsze wspólnoty żeńskie, Od połowy XV w. luźne wspólnoty zaczęły przekształcać się w regularne klasztory klauzurowe pod jurysdykcją przełożonych Zakonu Karmelitów.

Głęboką reformę przeprowadziła św. Teresa z Awili. Do końca życia ufundowała dalszych 16 klasztorów w całej Hiszpanii. Po jej śmierci karmelitanki bose ruszyły na duchowy podbój świata, zakładając klasztory w najbardziej odległych jego zakątkach.

Inicjatorami sprowadzenia na ziemie polskie duchowych córek św. Teresy od Jezusa byli bracia karmelici, którzy w 1605 r. założyli pierwszy klasztor w Krakowie. Po kilku latach zrodziło się pragnienie fundacji także żeńskiego klasztoru. Z prośbą o przysłanie karmelitanek zwrócono się do wspólnot karmelitańskich w Niderlandach, które swoje istnienie zawdzięczały m. Annie od Jezusa, najbliższej współpracowniczce świętej z Awili. Powstał pierwszy klasztor pod wezwaniem św. Marcina, przy ul. Grodzkiej. Jeszcze w tym samym roku do fundatorek dołączyły pierwsze trzy polskie kandydatki. Droga kolejnych fundacji wiodła przez Lublin (dwa klasztory), Wilno, Lwów, Warszawę, Poznań i ponownie Kraków, gdzie założono drugi klasztor, na Wesołej.

Karmelitanki bose dzieliły losy narodu polskiego. W czasie zaborów ich klasztory podlegały kasatom. Ocalał jedynie klasztor na Wesołej w Krakowie. Jednak pod koniec XIX w., dzięki usilnym staraniom św. Rafała Kalinowskiego udało się przeprowadzić nowe fundacje w Przemyślu i Lwowie. W czasach II Rzeczypospolitej mniszki powróciły do Poznania i Wilna, a także dały początek nowej wspólnocie w Łodzi. W czasie II wojny światowej karmelitanki przeprowadziły dwie fundacje: w Warszawie i Zakopanem. Również czas komunizmu w Polsce był czasem duchowej ekspansji karmelitanek. Powstało 12 kolejnych klasztorów. Prawdziwy rozkwit fundacji miał miejsce w latach dziewięćdziesiątych XX w. i w pierwszej dekadzie XXI w. W krótkim czasie karmelitanki założyły 19 klasztorów, także poza granicami Polski.

Naczelne miejsce w porządku dnia karmelitanek bosych zajmuje modlitwa. Na modlitwę, rozważanie i czytanie Pisma Świętego oraz czytanie duchowne mniszki przeznaczają ok. 8 godzin dziennie. Codziennie uczestniczą czynnie w sprawowaniu Eucharystii. Liturgia godzin gromadzi całą wspólnotę 7 razy dziennie wokół Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

Oprócz modlitwy, siostry pracują, by zapewnić sobie utrzymanie. Ze względu na duże zapotrzebowanie piszą ikony, także szyją, haftują, wypiekają opłatki, wykonują drobne prace na zamówienie, dekoracje, pracują w polu, w ogrodzie, robią konfitury, ale też piszą książki, wiersze, prowadzą pracę naukową. Praca własna niestety z reguły nie wystarcza. Każdy klasztor ma też grono przyjaciół – ludzi dobrej woli, którzy pomagają mu materialnie. Oprócz tego siostry klauzurowe, nie tylko karmelitanki bose, starają się o różne dotacje, zwłaszcza, gdy chodzi o kosztowne remonty zabytkowych budynków, w których mieszkają lub którymi się opiekują.

Zasadniczo nasze wspólnoty karmelitańskie są stabilne, mamy tez powołania - mówiła z nadzieją o duchowym aspekcie życia s. Cecylia Teresa od Niepokalanego Serca Maryi.

CZYTAJ DALEJ

Biskupi na XX Dzień Papieski: z Maryją i przez Maryję

2020-09-22 07:41

[ TEMATY ]

Dzień Papieski

Materiał prasowy

Oparcie na Jezusie możliwe jest razem z Maryją i przez Maryję – piszą biskupi w liście pasterskim zapowiadającym obchody XX Dnia Papieskiego. Będzie on obchodzony w niedzielę, 11 października, pod hasłem „Totus Tuus” – „Cały Twój”.

Biskupi przypominają, że XX Dzień Papieski przypada w roku stulecia urodzin oraz piętnastej rocznicy śmierci św. Jana Pawła II.
W liście pasterskim, który będzie odczytywany w kościołach 4 października (w niedzielę poprzedzającą Dzień Papieski), rozważają znaczenie zawołania „Totus Tuus”, które znajduje się w papieskim herbie św. Jana Pawła II i wskazują na jego aktualność. „Te dwa słowa wyrażają całkowitą przynależność do Jezusa za pośrednictwem Jego Matki” – piszą biskupi. Dodają, że najbliższy Dzień Papieski będzie przeżywany w polskim Kościele w duchu rozważania tajemnic życia Maryi i wzywania Jej orędownictwa.

Zobacz zdjęcia: PEŁNY TEKST LISTU: Totus Tuus. List pasterski Episkopatu Polski zapowiadający obchody XX Dnia Papieskiego

„Orędownictwo i opieka Maryi były szczególnie widoczne w życiu i posługiwaniu św. Jana Pawła II” – czytamy w liście pasterskim. Biskupi wspominają m.in. cudowne ocalenie Papieża Polaka w czasie zamachu na Placu Świętego Piotra w Rzymie 13 maja 1981 roku oraz jego wypowiedź o tym, że słowa „Totus Tuus” pomogły mu przejść przez trudne doświadczenia wojny i okupacji. Podkreślają też, że Maryja i miłość do Niej były obecne w dziejach Polski od ich początków. Przypominają m.in. pieśń „Bogurodzica”, cudowną obronę Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego oraz odparcie wojsk bolszewickich w 1920 roku, a także świadectwo bezgranicznego zawierzenia Maryi, jakie dali kard. August Hlond i kard. Stefan Wyszyński. Zwracają również uwagę na liczne w naszym kraju sanktuaria maryjne i kapliczki świadczące „o wielkiej ufności Polaków w orędownictwo Matki Bożej”.

Zapowiadając Dzień Papieski, biskupi zapraszają wszystkich do „szkoły Maryi”, która uczy całkowitego zaufania słowu Boga oraz miłości do drugiego człowieka.
Zachęcają też do codziennej modlitwy różańcowej. „Niech będzie ona zarówno wspólną modlitwą małżonków, jak i całych rodzin, a także ludzi samotnych, chorych i cierpiących, pozostających w kwarantannie czy w izolacji” – czytamy w liście. Biskupi proponują, aby modlić się w drodze do pracy, szkoły, na uczelnię czy na zakupy. „Różaniec uczy nas słuchać natchnień Ducha Świętego, kochać Jezusa, służyć Kościołowi, cieszyć się wiarą, być pokornym, posłusznym i ofiarnym” – dodają.

List Episkopatu przypomina, że w Dniu Papieskim – podczas kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych – będzie można wesprzeć materialnie stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” nazywanej „żywym pomnikiem” wdzięczności dla św. Jana Pawła II. Fundacja co roku obejmuje opieką blisko dwa tysiące zdolnych uczniów i studentów z małych miejscowości całej Polski. „Niech udzielone w ten sposób wsparcie – nawet w obliczu osobistych trudności i niedostatków – będzie wyrazem naszej solidarności i wyobraźni miłosierdzia” – piszą biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Zerowy PIT dla młodych również na stażach u praktykach!

2020-09-22 20:03

PAP

Wprowadzenie zerowego podatku PIT dla osób do 26. roku życia na stażach i praktykach zapowiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki podczas Gali Liderów Innowacji GovTech Polska. Jak mówił, powinno to zachęcić młodych ludzi do pracy w administracji.

Zerowy PIT dla młodych na stażach i praktykach

Morawiecki przypomniał, że w 2019 r. rząd wprowadził zerowy PIT od umów o pracę, umów zlecenia dla osób poniżej 26. roku życia.

PAP

Dołożymy również zerowy PIT dla stażystów, osób, które chcą rozpocząć pracę w formie stażu, by zwiększyć ich motywację finansową do pracy w administracji publicznej — oświadczył szef rządu. Na tym rozwiązaniu stażyści mają zyskać do 900 zł miesięcznie.

Chcemy przyciągnąć młodych ludzi, młode talenty do administracji publicznej, praca w administracji może być niezwykle ciekawa — podkreślał Morawiecki.

Program Młodych Liderów

Propozycja jest częścią rządowego planu wsparcia młodzieży - Programu Młodych Liderów. Według KPRM dzięki temu programowi wybitni uczniowie i studenci mogą rozwijać swoje umiejętności i zdobywać wiedzę podczas staży w jednostkach administracji publicznej.

Program składa się z trzech komponentów: obok objęcia umów stażowych o praktyki absolwenckie zerowym podatkiem PIT (do 26 roku życia), ma to być także reforma stypendium PRM poprzez ogólnopolskie konsultacje z młodzieżą oraz stworzenie kolejnych nowoczesnych programów płatnych staży w instytucjach publicznych.

PAP

Przedstawiając elementy programu, premier zapowiedział też m.in. zmianę kryteriów rekrutacji do pracy w administracji, tak aby w ocenie uwzględniać również hobby, zainteresowania i pracę społeczną.

Wiem, że jeżeli ktoś poświęca czas na pomoc innym, działalność społeczną, na zainteresowania to jest to osoba, która ma innego rodzaju kompetencje— tłumaczył. Deklarował również, że wprowadzona zostanie „lepsza synchronizacja informacji dotyczących wszystkich staży, praktyk i możliwości wejścia do administracji publicznej”. Służyć temu ma strona internetowa, która już w tej chwili uwzględnia propozycje KPRM i Ministerstwa Finansów, a będą do niej dołączane kolejne ministerstwa.

Spotkanie z laureatami konkursów

Mateusz Morawiecki spotkał się we wtorek z laureatami konkursów stażowych organizowanych przez Ministerstwo Finansów oraz GovTech Polska, tzw. „Liderami Podatkowymi” oraz „Liderami Innowacji”. Podczas spotkania została przeprowadzona Burza Mózgów - seria warsztatów kreatywnych, podczas których młodzież szukała odpowiedzi na pytanie:

Jak zachęcić pokolenie Z do pracy w sektorze publicznym?

Jak podała KPRM, premier wręczył również zwycięzcom Programu Stażowego KPRM dyplomy.

KPRM ogłosiła także II edycję konkursu Liderzy Innowacji w ramach GovTech. 16 laureatów odbędzie płatny staż w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak podano, rekrutacja zostaje otwarta 22 września 2020 i trwa do 30 listopada 2020 r. Regulamin i szczegółowe informacje dostępne są na stronie gov.pl/govtech.

W komunikacie kancelarii premiera zapowiedziano także VIII edycję programu Liderów Podatkowych - prowadzonego od trzech lat w Ministerstwie Finansów programu stażowego. Pierwsza edycja odbyła się w 2017 r. Łącznie, w ramach siedmiu edycji konkursu wyłonionych zostało 86 laureatów – Liderów Podatkowych.

Kolejna, ósma edycja konkursu ruszy w połowie października. Tematem pracy konkursowej będą „Podatki po pandemii”.

Jak wskazał cytowany w komunikacie wiceminister finansów Jan Sarnowski, w ramach programu co pół roku do Ministerstwa Finansów trafia 12 młodych ludzi, którzy widzą swoją przyszłość w podatkach i chcą poznać tajniki tworzenia regulacji podatkowych.

Staże w MF nie są jedynie jednorazową przygodą, to również okazja do tego, by spojrzeć na podatki dużo szerzej niż jest to udziałem branży doradczej. Dla wielu stażystów jest to początek nowej ścieżki kariery, w której centrum stoi pasja dla Polski. Po odbyciu stażu, pracę w MF znalazł co czwarty stażysta!- poinformował Sarnowski. Zaznaczył, że zainteresowanie programem jest bardzo duże, „bo od pierwszej godziny stażu młodzi ludzie lądują w centrum wydarzeń, pracują przy dużych projektach, we współpracy z nimi tworzone są regulacje upraszczające i unowocześniające system podatkowy”.

xyz/PAP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję