Reklama

Wiara

Jan XXIII na drodze do Millennium chrztu Polski

Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski, pełen nawiązań do uroczystości milenijnych 1966 r., poza tym, że ma wiele właściwych sobie zadań, jest też czasem utrwalania w polskiej pamięci wielkich postaci, które kształtowały ponadtysiącletnie dzieje naszego ochrzczonego Narodu i państwa. Wśród nich na czas przygotowań do Tysiąclecia Chrztu, realizowanych wśród zmagań z agresywną, zorganizowaną ateizacją Polski, Opatrzność Boża przygotowała Narodowi polskiemu wielką pomoc w osobie papieża Jana XXIII

Niedziela Ogólnopolska 31/2016, str. 20-21

[ TEMATY ]

historia

chrzest

Chrzest Polski

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego

Kard. Stefan Wyszyński był legatem papieża Pawła VI na uroczystości milenijne w 1966 r. Władze komunistyczne nie wpuściły wtedy Ojca Świętego do Polski. Ksiądz Prymas podąża na Jasną Górę z biskupem częstochowskim Stefanem Barełą

Podczas konklawe, które rozpoczęło się po śmierci Piusa XII, niewielu zapewne przewidywało, że papieżem zostanie patriarcha Wenecji Angelo Roncalli. A właśnie on został wybrany 28 października 1958 r. Wybór ten okazał się błogosławieństwem dla świata i wyjątkowym darem Bożym dla Polaków. Urząd Piotrowy powierzony został pasterzowi, który od dziecka z opowiadań rodzinnych dowiadywał się o bohaterskim narodzie, gdzieś na północ od Italii, walczącym o swoją niepodległość, co zaszczepiło w sercu przyszłego papieża trwałe nim zainteresowanie, a z czasem też troskę o jego samostanowienie. Namiestnikiem Chrystusa został pasterz mianowany kardynałem podczas tego samego konsystorza co kard. Wyszyński (12 stycznia 1953 r.), żywo zainteresowany losem „brata w kardynalacie” uwięzionego w latach 1953-56. A gdy Prymas Polski po 3-letnim odosobnieniu odbył podróż do Rzymu, aby spotkać się z Piusem XII, abp Roncalli jako rządca patriarchatu weneckiego dwukrotnie gościł go w mieście św. Marka i, jak sam to zapisał, nikomu nie dał się wyprzedzić w okazaniu czci bratu doświadczonemu więzieniem dla Chrystusa.

U bram Tysiąclecia

Decyzja Papieża o przyjęciu imienia Jan zrodziła w kard. Wyszyńskim myśl o jego szczególnym patronacie nad przygotowaniem Polski do 1000-lecia Chrztu. W dniach, gdy wielu widziało w Janie XXIII starego człowieka i przejściowego papieża, kardynał z Polski podczas drugiego homagium w Kaplicy Sykstyńskiej, jeszcze przed otwarciem konklawe, podzielił się z nowo wybraną Głową Kościoła refleksją pełną ufności i nadziei na nadchodzący czas. Powiedział wówczas:

„Poprzednik Waszej Świątobliwości – Jan XIII przyjął Polskę do rodziny narodów chrześcijańskich i wprowadził ją do Kościoła świętego. Wasza Świątobliwość prowadzić nas będzie do bramy Tysiąclecia chrześcijaństwa”.

Reklama

Natychmiastową odpowiedzią Jana XXIII było zaproszenie kard. Wyszyńskiego na osobistą rozmowę. Kilka dni później, podczas uroczystości koronacyjnej 4 listopada 1958 r., kiedy polski kardynał podszedł do Ojca Świętego z hołdem uszanowania i posłuszeństwa, usłyszał prośbę skierowaną do niego, ale słyszaną przez całe papieskie otoczenie: „Częstochowa, Częstochowa! Spraw, aby wiele modlono się za mnie przed waszą Matką Bożą”. Prymas Polski spontanicznie udzielił odpowiedzi, zapewnił o codziennej Mszy św. w jego – Jana XXIII intencji przed Cudownym Obrazem na Jasnej Górze. Obietnica Księdza Prymasa, we współpracy ze stróżami sanktuarium, została spełniona i od 6 listopada 1958 r. do dzisiaj codziennie odprawiana jest Msza św. za kolejnych papieży (o godz. 18.30).

Po uroczystym objęciu urzędu Jan XXIII trzykrotnie przyjął kard. Wyszyńskiego (14 listopada, 29 listopada i 17 grudnia 1958 r.). Każda z audiencji trwała prawie godzinę, a druga miała dodatkowo część wspólną z udziałem 500-osobowej grupy Polaków, głównie duchownych przebywających wówczas w Wiecznym Mieście.

Z osobistych notatek Księdza Prymasa dowiadujemy się, że na pierwszą rozmowę przyniósł on opracowane na piśmie tematy, które też zreferował Ojcu Świętemu, a Papież obiecał ponownie powrócić do ich starannej lektury. Wśród omawianych zagadnień znalazła się relacja dotycząca programu Wielkiej Nowenny i całej duszpasterskiej drogi do Tysiąclecia Chrztu Polski. Kard. Wyszyński przedstawił Janowi XXIII przygotowania do milenijnego jubileuszu jako należące do najważniejszych zagadnień ówczesnego Kościoła w Polsce. Omawiał je łącznie z takimi sprawami, jak relacje Episkopatu z rządem, sposób pracy Konferencji Episkopatu i potrzeba uregulowania sytuacji administracyjnej Kościoła na Ziemiach Zachodnich i Północnych.

Reklama

W ramach audiencji z udziałem grupy Polaków znowu podkreślony został temat przygotowań do Tysiąclecia Chrztu Polski. Ksiądz Prymas na początku tej audiencji skierował do Papieża zapewnienie o wierności Głowie Kościoła i nawiązał do minionych dziesięciu wieków, które przeszła Polska drogą Chrystusa. Podkreślił, że w 1966 r. naród polski będzie wspominać „ów rok odległy”, kiedy to Jan XIII przyjął nas na łono Matki Kościoła, od której jako całość nigdy się nie odłączył. Wyraził też radość, że właśnie Jan XXIII pod imieniem tak drogim polskiemu sercu wiedzie Polskę ku Tysiącleciu Chrztu.

Papieska pieczęć

Ojciec Święty najpierw podziękował za codzienną modlitwę w jego intencji przed Cudownym Obrazem Matki Bożej w Częstochowie i w synowskim hołdzie ofiarował Pani Jasnogórskiej piękną monstrancję. Temu darowi towarzyszyły następujące słowa: „wzmacniajcie i pogłębiajcie wasze uczucie do Maryi Najświętszej; Jej potężna opieka nie zawiedzie nigdy”. Zajął też stanowisko wobec przygotowań do tysiąclecia Chrztu Polski. W słowach Jana XXIII skierowanych wówczas do prymasa Wyszyńskiego i zgromadzonych uczestników audiencji, a pośrednio do wszystkich Polaków, należy widzieć swego rodzaju papieską pieczęć pod programem Wielkiej Nowenny opartym na Jasnogórskich Ślubach Narodu. Oto jego słowa:

„W roku 966, gdy wasz król i wasi przodkowie weszli do Kościoła katolickiego, by stać się jego częścią, radując go i oświecając go jaśniejącymi cnotami, był Najwyższym Pasterzem Papież Jan XIII. Teraz zaczęliście już nowennę lat, ażeby przysposobić się do owocnego i świętego uroczystego obchodu Tysiąclecia Chrztu waszego Narodu. Przygotowujcie się żarliwie do daty tak ważnej. Bądźcie wierni obietnicom, które odnowiliście w mrocznej chwili waszej najnowszej historii; odważna młodzież niech przyozdobi się w woń cnoty, w ojcach i matkach niech na nowo rozbłysną szlachetne czyny, jakie uczyniły wielkim przez wieki imię Polski. Niech nikt nie da się sprowadzić z drogi zwodniczym teoriom materialistycznym; niech nikt nie da się zwieść tym ruchom, które tak odwołują się do imienia katolickiego, lecz nie są jego prawdziwym wyrazem. Wasze apostolstwo dobra niech promieniuje coraz szerzej i uzyska [to], by powrócili do Boga ci wasi współziomkowie, którzy na swe nieszczęście Go opuścili. Wypraszamy z wielką serdecznością dla wszystkich – także dla tych, którzy są z dala od Boga, a w szczególności dla młodych, chorych, potrzebujących – obfite błogosławieństwo Boga”.

Papieskie przemówienie zostało wkrótce opublikowane na łamach „L’Osservatore Romano” (1-2 grudnia 1958 r.). W następnych latach Ojciec Święty albo osobiście, albo za pośrednictwem sekretarza stanu w pismach przesłanych na ręce kard. Wyszyńskiego nawiązywał do Tysiąclecia Chrześcijaństwa i Jasnogórskich Ślubowań naszego Narodu.

Polskie przygotowanie do Millennium pod patronatem Jana XXIII trwało prawie 5 lat – bardzo trudnych lat dla Polski i jej Kościoła. W niedzielę 25 stycznia 1959 r. Papież zapowiedział – i wkrótce rozpoczął – przygotowania do duszpasterskiego soboru powszechnego, który otworzył 11 października 1962 r. Dziś wiemy, że zamiar zwołania soboru towarzyszył Ojcu Świętemu od pierwszych dni pontyfikatu i że jego realizacji poświęcił całą swoją energię. W tym też czasie święty Papież wykonał wiele serdecznych gestów i podjął wiele ważnych decyzji dla umocnienia Kościoła w Polsce. Wydaje się, że wszystkie je należy widzieć jako znak ducha Jana XXIII, poddanego Świętemu Duchowi Miłości, który wiązał życie katolickiej Polski zmierzającej do Millennium Chrztu i wielkiej soborowej odnowy Kościoła w świecie, polegającej na „wzmocnieniu katolickiej wiary, na dostosowaniu przepisów Kościoła do potrzeb dzisiejszej chwili i na jednomyślnym ugruntowaniu świętszego i doskonalszego życia przez wyznawców Chrystusa”.

Które z decyzji i gestów „Papieża posłuszeństwa Duchowi Świętemu” na rzecz Polski wypada zachować we wdzięcznej i sprawiedliwej pamięci? Z pewnością należy zaliczyć do nich mianowanie nowych członków Episkopatu Polski. To prawda, że było ono odpowiedzią na starania kard. Wyszyńskiego i pozostałych biskupów, ale właśnie papieska odpowiedź tworzyła nową rzeczywistość. Nominacje biskupie dla Polski były wyjątkowo liczne. Na początku pontyfikatu Jana XXIII Episkopat Polski liczył 47 biskupów, a w połowie 1963 r., gdy święty Papież odchodził do Ojca – 68. Od tego Papieża otrzymało nominację biskupią 26 polskich biskupów. Niemal wszyscy oni uczestniczyli w Soborze Watykańskim II i doświadczyli ducha soboru, ducha braterstwa w jedności wiary Kościoła i w różnorodności narodów w Kościele, potęgi codziennej wspólnej modlitwy i mocy, pasterskiej troski zgromadzonych ojców soborowych o obecność Chrystusa w każdej dziedzinie ludzkiego życia. To doświadczenie rodziło w nich nową siłę do pasterskiej posługi Kościołowi w Polsce i musiało też oddziaływać na przygotowania do Tysiąclecia Chrztu Polski i na jego świętowanie w 1966 r.

2016-07-27 09:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Praktyczne uwagi dla rodziców i chrzestnych

2020-07-08 09:42

[ TEMATY ]

chrzest

cykl o sakramentach

Renata Czerwińska

Gdy wybieramy się do jakiegoś urzędu, by załatwić np. nowy dowód osobisty albo zaświadczenie o nie zaleganiu z podatkami, musimy najpierw dowiedzieć się, jakie dokumenty będą wymagane, by zaoszczędzić sobie konieczności odwiedzania urzędu po raz drugi. Gdy idziemy do kancelarii parafialnej, możemy być pewni (żywię taką głęboką nadzieję!), że zostaniemy przyjęci życzliwie i nikt nie będzie od nas wymagał niepotrzebnych zaświadczeń. Są jednak pewne podstawowe wymagania, bez spełnienia których nawet najbardziej życzliwy proboszcz nie będzie mógł nam pomóc.

Dokumenty

Gdy więc idziemy do naszego kościoła parafialnego, by ochrzcić nasze dziecko, musimy zabrać ze sobą, oprócz dobrej woli, również skrócony odpis aktu urodzenia dziecka. Tam znajdują się dane, które trzeba wpisać do księgi chrztów. Każda parafia posiada swoją księgę chrztów, w której zapisywane są wszystkie dzieci i osoby dorosłe, które tam właśnie otrzymały sakrament chrztu. Tam też nanosi się informacje o następnych przyjmowanych sakramentach: bierzmowania, małżeństwa, kapłaństwa.

Jeżeli wybraliśmy chrzestnych (chrzestnego) spoza parafii, muszą oni pójść do swojej parafii i poprosić księdza o zaświadczenie, że są katolikami wierzącymi i praktykującymi. Jest to potrzebne, by mogli być rodzicami chrzestnymi (jak pamiętamy, jednym z zadań rodziców chrzestnych jest wspieranie rodziców dziecka w wychowaniu religijnym!). Jeżeli mieszkają daleko, powinni również poprosić swojego duszpasterza o kartki do spowiedzi (nie zawsze zdążymy przekazać je im na czas). Spowiedź jest wymagana od rodziców chrzestnych (rodzice dziecka nie zawsze mogą przystąpić do spowiedzi, np. jeżeli żyją w związku cywilnym, bo istnieje jakaś przeszkoda uniemożliwiająca zawarcie sakramentu małżeństwa). Zresztą, jeżeli rodzice chrzestni to osoby wierzące i praktykujące, przystępowanie do spowiedzi jest dla nich czymś normalnym, a dla parafii, w której odbywa się chrzest, będzie to jeszcze jeden znak potwierdzający, że są osobami praktykującymi.

Gdy chrzestni są z tej samej parafii, zaświadczenia takie nie są konieczne. Jeżeli wierzą i praktykują, to z pewnością są znani duszpasterzom, a w kartotece parafialnej są odpowiednie adnotacje o wizytach kolędowych i spowiedzi wielkanocnej (jedne ze „wskaźników” naszej religijności, tej, którą jesteśmy w stanie ocenić zewnętrznie, bo wnętrze i tak zawsze pozostanie tajemnicą).

Wszystkie te dokumenty (zaświadczenia z parafii chrzestnych oraz kartki od spowiedzi chrzestnych i rodziców) należy oddać księdzu jeszcze przed rozpoczęciem liturgii chrztu.

Nastawienie

Usłyszałem kiedyś przez przypadek rozmowę rodziców idących do biura parafialnego w sprawie chrztu: „Jeżeli ksiądz zapyta, dlaczego nie mamy jeszcze ślubu kościelnego, to nie będziemy z nim dyskutowali, tylko od razu wychodzimy! Może gdzie indziej uda się to załatwić bez problemów!”

Tak więc oprócz dokumentów ważne też jest nasze nastawienie. Idziemy do parafii prosić o chrzest. Musimy przygotować się na rozmowę nie tylko o samym sakramencie i związanych z nim formalnościach, ale także o naszym życiu duchowym – o naszej wierze. Ksiądz przyjmujący nas w biurze nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek poznać lepiej rodziców swojego przyszłego parafianina. I znów: jeżeli są to osoby znane duszpasterzom, uczęszczające regularnie na Msze św. i nabożeństwa, przyjmujące kolędę, spowiadające się regularnie, to takie spotkanie jest tylko formalnością: przecież doskonale znamy się z Kościoła. Jeżeli jednak rzadko odwiedzamy naszą parafię (nie chcę tu wnikać w możliwe tego przyczyny), nie znamy naszych księży ani oni nas nie znają, to takie spotkanie jest okazją do rozmowy i poznania się nawzajem, a przede wszystkim do tego, by dać się poznać jako osoby wierzące.

Musimy też pamiętać o tym, że przed każdym chrztem należy odbyć odpowiednie przygotowanie, w czasie i miejscu ustalonym przez proboszcza (o ile to możliwe powinni w nim uczestniczyć rodzice i chrzestni).

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi w drodze do Matki

2020-08-04 16:02

Natalia Łukawska

Po Mszy św. w bazylice katedralnej w Sandomierzu wyruszyła XXXVII Piesza Pielgrzymka Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę. W tym roku ze względu na epidemię ma ona charakter sztafety.

Od samego rana katedrę wypełniali pielgrzymi z kolumny sandomierskiej, którzy rozpoczynają tegoroczną pielgrzymkę na Jasną Górę. Hasłem, który towarzyszy pątnikom są słowa „Otocz macierzyńską miłością Kościół pielgrzymujący.”

Natalia Łukawska

Mszy świętej rozpoczynającej wspólne pielgrzymowanie przewodniczył biskup Krzysztof Nitkiewicz, koncelebrowali ją kapłani, którzy towarzyszą pielgrzymom na szlaku.

W nawiązaniu do Ewangelii, Biskup Ordynariusz zwrócił uwagę na ważną rolę tradycji i zakorzenienia w Bogu każdego z nas, gdyż to z Niego mamy czerpać inspirację i potrzebne łaski.

Zgodnie z tradycją, choć w niecodziennej formie i przy zachowaniu całego szeregu obostrzeń sanitarnych, Diecezja Sandomierska wyrusza dzisiaj z pielgrzymką do cudownego wizerunku Matki Bożej na Jasnej Górze.

Kiedy ważyły się losy pielgrzymki, niektórzy starzy pielgrzymi nie wyobrażali sobie, żeby mogła się ona nie odbyć. Tradycja, to przecież również przyzwyczajenia, sposób spędzania czasu, bycia z innymi.

O tradycji mówi dzisiejsza Ewangelia. Faryzeusze zarzucają Panu Jezusowi oraz Jego uczniom, że nie zachowuje uświęconych wiekami, a może nawet pochodzących bezpośrednio od Mojżesza zwyczajów. „Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych?”

A Pan Jezus wyjaśnia, że wierność tradycji i prawu, nie polega na bezdusznym przestrzeganiu zasad. To czy będą one przynosiły dobre owoce, bądź odwrotnie - szkody, zależy bowiem od postawy konkretnego człowieka, uwzględniając naturalnie bieżące okoliczności, przyszłość i przeszłość. Ważne są moje intencje, dobra wola i miłość, gdyż bez nich nawet najdoskonalsze prawo może doprowadzić do niesprawiedliwości: summum ius, summa iniuria - przestrzegali Rzymianie. Jeśli niewidomi będą prowadzili niewidomych, obaj wpadną w dół - mówi Chrystus.

Dlatego powinniśmy być zawsze zakorzenieni w Bogu i czerpać od Niego potrzebne inspiracje oraz moce. „Każda roślinna, której nie sadził Ojciec mój niebieski, będzie wyrwana” - zapowiada Pan Jezus.

„Przeszłość jest tym, co posiadam, teraźniejszość, to dany mi czas, przyszłość nadchodzi i zastaje mnie nieprzygotowanym. Moja pomocą i jedyna siłą są korzenie. Rodzina, wspólnota, ziemia, język, religia. Praktyki, zwyczaje, sposób bycia i zachowania” - napisał Giovanni Ferretti.

Widzieliśmy w tych dniach jak nisko potrafią upaść ludzie, którzy zerwali z Bogiem i odrzucili chrześcijańskie wartości, ci którzy depczą religijną i narodową tradycję albo kwestionują fundamenty życia rodzinnego. Oni stanowią zagrożenie również dla samych siebie osłabiając jednocześnie więzi społeczne rozrzucając wokół ziarna chwastu.

Natomiast wy drodzy pielgrzymi, zakorzenieni w Chrystusie, bądźcie pod troskliwym okiem Matki Bożej zaczynem dobra. Potrzebujemy wszyscy waszej modlitwy, przykładu i trudów – zauważył kaznodzieja.

Natalia Łukawska

Po zakończonej Mszy świętej pielgrzymi wyruszyli na pątniczy szlak. Tradycyjnie, do granic miasta odprowadził ich Biskup Ordynariusz, który zapewnił o swojej obecności na poszczególnych etapach. Pierwszy dzień to trasa z Sandomierza do Łoniowa. Zakończy się on wspólnym Apelem Jasnogórskim o godz. 21.00 w kościele parafialnym w Łoniowie.

Natalia Łukawska

Podczas kolejnych dni będą pielgrzymowały grupy:

5 sierpnia – grupa św. Urszuli – Stalowa Wola

6 sierpnia – grupa św. Jadwigi – Stalowa Wola

7 sierpnia – grupa z Janowa Lubelskiego

8 sierpnia – grupa św. Michała – Stalowa Wola

9 sierpnia – grupa św. Floriana – Stalowa Wola

10 sierpnia – grupa św. Barbary- Stalowa Wola

11 sierpnia – grupa bł. Wincentego – Stalowa Wola

12 sierpnia – grupa z Ostrowca Świętokrzyskiego

Pielgrzymka zakończy się w sanktuarium na Jasnej Górze 12 sierpnia Mszą św. o godz. 10.30, której przewodniczył będzie bp Krzysztof Nitkiewicz.

Podczas trwania pielgrzymi w parafiach i sanktuariach diecezji będą odbywały się spotkania w ramach „Duchowego Pielgrzymowania” podczas których wierni będą łączyli się duchowo z pielgrzymami pokonującymi dany odcinek trasy na Jasną Górę.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Raï: odbudujmy wspólnie zraniony Bejrut!

2020-08-05 15:12

[ TEMATY ]

Liban

wybuch

PAP

Libański kardynał Béchara Boutros Raï zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o przyjście z pomocą rannemu Libanowi. W tekście zatytułowanym „Apel do państw świata” wezwał do utworzenia kontrolowanego przez ONZ funduszu na rzecz odbudowy Bejrutu.

W przejmującym przesłaniu maronicki patriarcha Antiochii podkreśla, że Bejrut to obecnie zniszczone miasto, które wygląda tak, jakby przetoczyła się przez nie wojna. Opisuje zniszczenia i spustoszenie spowodowane przez podwójną eksplozję. Przypomina o setkach rodzin, które w jednej chwili stały się bezdomne. „Ma to miejsce w chwili, gdy państwo przeżywa ogromny kryzys gospodarczy, co sprawia, że nie jest w stanie sobie poradzić z tą katastrofą” – podkreśla kard. Raï. Wskazuje, że „Kościół, który w całym Libanie utworzył sieć pomocy humanitarnej, stoi dziś przed nowym wielkim wyzwaniem, którego nie jest w stanie samodzielnie podjąć”. Maronicki patriarcha poprosił o pomoc kościelne organizacje charytatywne na całym świecie, aby pospieszyły z pomocą poszkodowanym mieszkańcom Bejrutu, by mogli odbudować swe domy i uleczyć rany.

Miejscem pierwszego schronienia dla pozbawionych dachu nad głową stało się m.in. sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie. „Mimo że do Bejrutu jest 20 km to poczuliśmy jak budynek się trzęsie” – powiedział Radiu Watykańskiemu rektor sanktuarium ks. Khalil Alwan, który część pomieszczeń przekazał do dyspozycji Czerwonego Krzyża. Sanktuarium jest od wczoraj także szczególnym miejscem modlitwy. „Adoracja Najświętszego Sakramentu trwa całą dobę, od rana co godzinę odprawiamy Mszę” – podkreśla ks. Alwan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję