Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Roszady

Jeżeli chadek zasiądzie w fotelu przewodniczącego PE, to socjaliści będą domagać się stanowiska szefa Rady, czyli rozpoczną się roszady.

Niedziela Ogólnopolska 8/2016, str. 45

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Unii Europejskiej trzy stanowiska uchodzą za najważniejsze, najbardziej intratne –przewodniczących: Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Ich obsada uzgadniana jest zarówno wśród przywódców 28 krajów członkowskich, jak i w łonie europejskich grup politycznych. Nie jest tajemnicą, że właściwie tylko dwie z nich – ludowa, czyli chadecka, i socjalistyczna – dzielą między siebie europejskie stołki. To pochodna układu sił w Parlamencie Europejskim oraz rachunku wynikającego z konfiguracji politycznych barw – premierów rządów wszystkich krajów UE. Dziesięciu jest lewicowych, a siedmiu chadeckich.

W Parlamencie Europejskim to chadecy są najliczniejsi, a na drugim miejscu plasują się socjaliści. Razem mają większość. Obecnie chadecy mają dwa unijne stanowiska – szefów KE (Jean-Claude Juncker) i RE (Donald Tusk), a socjaliści jednego – przewodniczącego PE (Martin Schulz). O ile przewodniczący Komisji wybierany jest na pięć lat, to dwaj pozostali jedynie na dwa i pół roku. Ich kadencja upłynie zatem pod koniec grudnia, czyli za dziesięć miesięcy. Obu panom teoretycznie można przedłużyć sprawowanie urzędu, ale jest pewien kłopot. Socjalista Martin Schulz kieruje pracami Parlamentu Europejskiego już drugą kadencję, co stanowi precedens w historii tej izby. Jakkolwiek nie ma zapisu ograniczającego liczbę kadencji na tym stanowisku, to dotychczas nikt od 37 lat, czyli od pierwszych bezpośrednich wyborów do PE, poza Schulzem nie został wybrany dwa razy. A cóż dopiero mówić o trzeciej kadencji. Po raz drugi szefem PE Schulz został niejako „na otarcie łez”. Bardzo chciał być szefem Komisji Europejskiej, ale nie wyszło. W toku negocjacji złamano niepisaną zasadę, że PE kierują na przemian socjaliści i chadecy. Wielu chce jednak do tej reguły wrócić. Jeżeli chadek zasiądzie w fotelu przewodniczącego PE, to socjaliści będą domagać się stanowiska szefa Rady, czyli rozpoczną się roszady. Te oznaczają problemy dla Tuska i konieczność zwiększenia aktywności Schulza, który z pewnością nie będzie chciał się zadowolić powrotem do roli zwykłego europosła. Obaj zainteresowani muszą uzyskać silne poparcie swoich rządów. Pytanie tylko, które to są „swoje rządy”? Z punktu widzenia unionistów wszystkie rządy są nasze. Dlatego z Brukseli i Strasburga możemy je głaskać, chwalić, ale też ganić i dyscyplinować oraz z nimi negocjować. Także w pojedynkę. A jeżeli negocjować, to oczywiście trzeba coś interesującego zaoferować. Czy tę polityczną grę wstępną podjęli już główni zainteresowani unijnymi roszadami? Na miejscu premier polskiego rządu natychmiast zleciłbym rozpoznanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-02-17 08:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa i medytacja

Przewodniczący PE – socjalista Martin Schulz odmówił wydzielenia jednego pomieszczenia na kaplicę dla chrześcijan.

W budynkach Parlamentu Europejskiego w Brukseli i Strasburgu można modlić się i medytować. Wyznawcy wszystkich religii w jednym pomieszczeniu. Przewodniczący PE – socjalista Martin Schulz odmówił wydzielenia jednego pomieszczenia na kaplicę dla chrześcijan. Z jednej strony budzi to zdumienie, gdyż w budynku Parlamentu znajduje się wiele tysięcy pomieszczeń, są też pomieszczenia nieużywane, z drugiej jednak – decyzja i uzasadnienie wpisują się w konsekwentną ideologiczną postawę Schulza. Przypomnę, że niespełna dwa lata temu w trakcie kampanii wyborczej do europarlamentu Schulz opowiedział się za usunięciem krzyża, a także innych symboli religijnych z miejsc publicznych. W telewizji stwierdził, że „każdy powinien móc osobiście wyznawać swoją wiarę, ale miejsca publiczne powinny pozostać «neutralne», ponieważ każdy ma prawo w nich przebywać”. Podobny ton wybrzmiewa w odpowiedzi na moje pismo w sprawie osobnej sali modlitw dla chrześcijan, które skierowałem do przewodniczącego Schulza przed miesiącem. „Muszę podkreślić – napisał do mnie Schulz – że Parlament pozostaje neutralny i niedyskryminacyjny w sprawach dotyczących wiary, podobnie jak Unia Europejska”. Dalej jest o respektowaniu wolności i tolerancji oraz odesłanie do innej kaplicy, poza budynkiem Parlamentu (vide pismo M. Schulza poniżej). Sformułowania te korelują z przedwyborczymi wypowiedziami, w których przewodniczący przestrzegał przed „ryzykiem bardzo konserwatywnego nurtu” i zalecał go „zwalczać”. Jasne zatem jest, że problem nie ma podłoża techniczno-administracyjnego. Jak wspomniałem, sal w europarlamencie jest całe mnóstwo. Idzie o lansowanie nowej ideologii, która ma wyprzeć chrześcijańskie wartości leżące u podstaw tożsamości europejskiej. To więcej niż błąd, który rzutuje również na inne priorytety polityki Unii Europejskiej. W konsekwencji prowadzi to także, niestety, do absurdalnych regulacji technicznych. Wszystko to budzi sprzeciw wielu narodów i prowadzi do rozpadu europejskiej wspólnoty. W unijnym zabieganiu warto przecież na chwilę przystanąć i zastanowić się, pomedytować, a chrześcijanom, w tym katolikom, dać sposobność do modlitewnej refleksji.
CZYTAJ DALEJ

Nepal: Dwie osoby uratowane po dziesięciu dniach od powodzi

2026-09-05 11:21

[ TEMATY ]

katastrofa

powódź

Nepal

PAP/EPA

Nepalskie służby ratunkowe uratowały w sobotę obywatela Chin z tunelu hydroelektrowni na rzece Trisuli, a także kobietę z domu w mieście Nuwakot; obie te misje przeprowadzono dziesięć dni po katastrofalnej powodzi na granicy Nepalu z Tybetem – poinformował rzecznik armii nepalskiej.

- Z tunelu właśnie wydostano obywatela chińskiego – powiedział rzecznik sił zbrojnych Raja Ram Basnet, dodając, że mężczyzna przechodzi obecnie badania lekarskie.
CZYTAJ DALEJ

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało lekkich obrażeń

2026-09-05 16:03

[ TEMATY ]

Węgry

polski autokar

Adobe Stock

Sześć osób doznało lekkich obrażeń w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier – poinformował w sobotę węgierski portal Blikk.

Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze Słowenią i Austrią.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję