Reklama

Wczoraj • dziś • jutro

Referendum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koniec wakacji będzie zapewne momentem, kiedy rozleniwione upałem i bezczynnością urlopową instynkty społeczne nabiorą wigoru i zbudzą się do działania. Wszak przed nami referendum, zafundowane nam przez byłego już prezydenta i prawie dwumiesięczny czas kampanii wyborczej.

– Pójdzie Pan na referendum? – Jasny spotkanie z Niedzielą zaczął pytaniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Podobno pytania referendalne zostały sformułowane w ciągu jednej nocy. Jeżeli to prawda... A przecież musi to być prawda, skoro Komorowski zagrożony w swej reelekcji tak bardzo szybko ogłosił powszechne głosowanie. Jeśli to prawda, to pójście do urn jest ewidentną stratą czasu! Taką samą, jak zmarnowane 100 mln zł, wyłożone na kaprys byłego prezydenta – odpowiedział dłuższym wywodem Niedziela.

– 100 mln zł będzie zmarnowane, jeżeli Pan i inni nie pójdą głosować – zaripostował Jasny.

– Dobrze. Ale pytanie o JOW-y było pytaniem mającym zneutralizować ruch Pawła Kukiza przed drugą turą wyborów prezydenckich. Nie było podyktowane troską o jakość naszej demokracji. Teraz to tylko wydmuszka – odpowiedział Niedziela.

– Rozumiem, ale drugie pytanie, dotyczące utrzymania dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa, chyba jest zasadne? – Jasny nie ustępował.

Reklama

– Przecież w naszej sytuacji finansowanie partii przez prywatnych donatorów, szarą strefę czy też pieniędzmi z zagranicznych źródeł doprowadziłoby nasz system polityczny do katastrofy. Wysil wyobraźnię, Jaśniutki – Niedziela znacząco pokręcił głową.

– Czyli pytanie z oczywistą odpowiedzią? – Jasny popatrzył na kolegę, który tym razem pokiwał głową z aprobatą.

– Tak samo jest i z trzecim – Niedziela uprzedził Jasnego. – Przecież pytanie dotyczące wprowadzenia wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika sugeruje, że dotychczasowa praktyka w tej dziedzinie była nieprzychylna obywatelowi. Przecież to nie było możliwe i nie jest możliwe w Polsce rządzonej przez – już niedługo, mam nadzieję! – tandem PO-PSL!

– Jak zwykle wyzłośliwiasz się, Niedzielny – tym razem to Jasny pokiwał głową z dezaprobatą.

– A Ty pójdziesz na referendum? – zapytał Pan Niedziela.

– Obywatelskie poczucie obowiązku skłania mnie do pójścia, ale mam wątpliwości po naszej rozmowie co do rangi i powagi tych, jak mówiłeś, naprędce i koniunkturalnie wymyślonych pytań – Jasny podrapał się po brodzie.

– I słusznie. Bo tylko inicjatywa obywatelska jak ta udokumentowana milionami podpisów pod wnioskiem o referendum w trzech niezwykle istotnych dla państwa i społeczeństwa sprawach: wieku emerytalnego, sześciolatków i Lasów Państwowych jest godna fatygi.

Pan Niedziela i Pan Jasny po wymianie jeszcze wielu zdań doszli do wniosku, że już najwyższy czas, aby Polacy zaczęli się szanować. Począwszy, oczywiście, od najwyższej władzy. Na szczęście, na urzędzie prezydenckim mamy człowieka, który swój szacunek do rodaków nie tylko deklaruje, ale go okazuje.

2015-08-25 12:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: seminarium musi dziś wychowywać komandosów, nie szeregowców

2026-09-30 10:45

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz musi być dzisiaj jak komandos. Problem jest tylko taki, że komandosów mogą wychować tylko komandosi, nie szeregowcy. W związku z tym to jest też kwestia właściwego doboru kadr formacyjnych – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Październik to czas powrotu do nauki i formacji także w seminariach duchownych.

Mówiąc o formacji chrześcijan w Kościele warszawskim, abp Adrian Galbas zwrócił uwagę na liczne ruchy kościelne, a także pojedyncze propozycje, na przykład cykl wykładów „Duchowość dla Warszawy”, które gromadzą bardzo wiele osób i „solidnie kształtują ich postawę duchową i chrześcijańską”. „Ten swoisty wymiar katechetyczny jest dość dobrze zorganizowany. Jeśli ktoś chce pogłębić swoją wiarę, znajdzie w Warszawie ku temu miejsca, wspólnoty i formy” – dodał. Wskazał też, że wielkim wyzwaniem duszpasterskim pozostaje docieranie do tych, którzy są oddaleni od Kościoła, czyli mówiąc krótko: ewangelizacja.
CZYTAJ DALEJ

Abp Gallagher: ład światowy stoi w obliczu trudnej próby

Podczas konferencji „Religie i dyplomacja” w Rzymie przedstawiciele Stolicy Apostolskiej wysokiego szczebla podkreślili znaczenie wspólnot religijnych w łagodzeniu napięć o zasięgu globalnym. Abp Paul Richard Gallagher, sekretarz ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi, zwrócił uwagę na kluczową rolę, jaką w wielobiegunowym świecie odgrywa czynnik religijny. Jego zdaniem należy jednak unikać utożsamiania religii z interesami narodowymi lub etnicznymi, aby wspólnoty wyznaniowe nie były wykorzystywane jako strony konfliktu.

Abp Gallagher określił wolność wyznania jako wyznacznik poszanowania wszystkich praw człowieka. Wyznanie wiary nie jest bowiem wyłącznie przywilejem prywatnym, lecz istotnym dobrem publicznym. Inicjatywy dyplomatyczne powinny wykorzystywać zasoby moralne wspólnot wyznaniowych w celu łagodzenia napięć i zapobiegania radykalizacji. Warunkiem tego jest jednak niezależność wspólnot od ingerencji państwa. „Naszym zadaniem jest stworzenie warunków, w których pokój stanie się możliwy” - podkreślił abp Gallagher, odnosząc się do sytuacji politycznej na świecie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję