Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Pielgrzymka piesza osób konsekrowanych do Kalwarii Pacławskiej

Niedziela zamojsko-lubaczowska 32/2015, str. 2

[ TEMATY ]

pielgrzymka

s. Teresa Sobótka CSNJ

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedną z inicjatyw w Roku Życia Konsekrowanego w diecezji zamojsko-lubaczowskiej była piesza pielgrzymka osób życia konsekrowanego do Kalwarii Pacławskiej. Idea pielgrzymowania zrodziła się w sercu ks. Ryszarda Mazurkiewicza, wikariusza biskupiego do spraw życia konsekrowanego, po lekturze encykliki Papieża Franciszka.

Na pielgrzymi szlak wyruszyliśmy 6 lipca z kościoła Ojców Franciszkanów w Zamościu, gdzie razem z wiernymi uczestniczyliśmy we Mszy św., której przewodniczył i wygłosił homilię biskup diecezjalny Marian Rojek, na koniec udzielając trzynastu pielgrzymom indywidualnego błogosławieństwa. Na drogę wzięliśmy ze sobą mały bagaż i przede wszystkim intencje powierzone nam przez Pasterza diecezji, intencje Ojca Świętego i jego pielgrzymkę do Ameryki Łacińskiej, intencje Kościoła i Ojczyzny, naszych zgromadzeń zakonnych, rodzin, tych, którzy polecali się naszym modlitwom oraz osobiste intencje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trasa pielgrzymki przebiegała przez Krasnobród, Hutę Różaniecką, Oleszyce, Moszczany i Przemyśl. Każdego dnia gromadziliśmy się na Eucharystii koncelebrowanej przez księży pielgrzymujących oraz księży posługujących w danym miejscu. Ks. Franciszek Grzywa, misjonarz Krwi Chrystusa, głosił nam słowo Boże w oparciu o czytania z dnia i encyklikę „Laudato si”.

Czas pielgrzymki wypełniony był śpiewem pieśni religijnych, szczególnie maryjnych, Godzinek czy modlitwą różańcową. Był też czas na medytację słowa Bożego i na osobistą modlitwę. Po dwóch dniach pielgrzymowania dołączyły do nas siostry nowicjuszki franciszkanek misjonarek Maryi wraz z mistrzynią. Przez dwa pierwsze dni szliśmy w upalnym słońcu, trzeciego dnia w ulewnym deszczu i biciu piorunów, zaś następnego dnia wśród pól, łąk w silnym powiewie wiatru. Ostatniego dnia, w sobotę, zgromadziliśmy się na Mszy św. koncelebrowanej w katedrze przemyskiej. Pielgrzymów powitał Ksiądz Proboszcz i przedstawił krótką historię tego miejsca. Mszę św. celebrował i słowo Boże wygłosił biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej Stanisław Jamrozek. Ostatni dzień drogi to czas, kiedy grupa 19 sióstr i trzech księży powiększyła się o kolejne 3 siostry z diecezji przemyskiej. Najpierw piękna panorama Przemyśla, później górzysty odcinek drogi wraz z serpentynami prowadzący do celu. Dzięki łasce Bożej dotarliśmy na Kalwarię 11 lipca o godz. 15.30, niosąc wielką wdzięczność Bożej Opatrzności, która czuwała nad nami, i wdzięczność za pomoc wielu życzliwych osób, które nas przyjmowały, gościły i udzielały schronienia. W Godzinie Miłosierdzia trwaliśmy na wspólnej modlitwie adoracyjnej przed wystawionym Najświętszym Sakramentem przy ołtarzu Matki Bożej Słuchającej.

Reklama

Podczas pielgrzymowania doświadczaliśmy wiele wzruszających momentów, np. gdy przychodziliśmy do miejscowości, w której zatrzymaliśmy się na posiłek, po śpiewie na powitanie, mieszkańcy zbliżali się do krzyża, żegnali się i z czcią całowali krzyż. W Krasnobrodzie miłą niespodzianką były pozdrowienia od sióstr klarysek, które towarzyszyły nam modlitwą i obdarowały nas różańcami. W innym miejscu, w Hucie Różanieckiej, ks. proboszcz Marek Barszczowski pokropił nas wodą święconą, zaprosił do kościoła, w którym zebrali się mieszkańcy, by nas przywitać i zabrać na nocleg. W Moszczanach na powitanie wyszły siostry szarytki, pracownicy i mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej, a w Przemyślu na powitanie przyszło wiele sióstr z różnych zgromadzeń zakonnych i w swoich klasztorach dały nam schronienie.

Pielgrzymując drogami wśród lasów, łąk, dojrzewających łanów zbóż, uwielbialiśmy Boga Stwórcę za piękną przyrodę i stworzenia. Krzyż, a za nim my, osoby konsekrowane, w pewien sposób przemawialiśmy do spotykanych ludzi, którzy reagowali wdzięcznym uśmiechem, znakiem krzyża, skłonem. Byli i tacy, którzy dołączali do pielgrzymki i szli pewien odcinek drogi. Dla nas, pielgrzymujących, to nowe doświadczenie; w Roku Życia Konsekrowanego podjęliśmy wspólną drogę, by razem: kapłani diecezjalni, misjonarz Krwi Chrystusa, albertynka, felicjanka, józefitka, franciszkanki misjonarki Maryi, siostry Najświętszego Imienia Jezus, serafitki dać świadectwo miłości Boga ponad wszystko, świadectwo wiary, jedności w różnorodności charyzmatów, by dać świadectwo radości, pokoju, braterstwa i nabrać nowych sił duchowych.

2015-08-06 10:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marsz moje serce do Częstochowy

Niedziela zamojsko-lubaczowska 34/2019, str. 1

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Bożena Sztajner/Niedziela

Za nami już trzydziesta siódma diecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Dni pielgrzymkowego trudu i świadectwa wiary pielgrzymów z diecezji zamojsko-lubaczowskiej przeszły do historii. Pozostaje zebrać owoce „rekolekcji w drodze”. I chociaż – jak wspomniałem – pielgrzymka piesza stała się faktem historycznym, to moje serce, a myślę że i serca naszych czytelników biją mocniej na wspomnienie Jasnej Góry, gdzie w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej można zatrzymać na chwilę bieg swojego życia. To właśnie w tej kaplicy można spojrzeć w oczy Matki, Tej, która choć ma „wzrok smutny, zatroskany”, to jednak czeka na swoje dzieci z sercem pełnym miłości i uchem otwartym na ich prośby.

CZYTAJ DALEJ

Nowy gwardzista szwajcarski: Dano nam solidne wprowadzenie

2024-05-06 12:49

[ TEMATY ]

Gwardia Szwajcarska

Włodzimierz Rędzioch

W kwietniu skończył 23 lata, w poniedziałek 6 maja będzie jednym z 34 Szwajcarów, którzy wezmą udział w ceremonii zaprzysiężenia Gwardii w Watykanie. Jan Wetter pochodzi z Toggenburga we wschodnim szwajcarskim kantonie St. Gallen. Radio Watykańskie zapytało go, dlaczego zdecydował się dołączyć do papieskiej gwardii.

Lubi grać w tenisa i biegać. Wziął nawet udział w biegu w Wiecznym Mieście. Doświadczenie i codzienne życie w Gwardii Szwajcarskiej są według Jana Wettera bardzo zróżnicowane. "Jestem bardzo wysportowany, kiedy jestem poza domem", mówi Radiu Watykańskiemu. Wieczorem lubi wyjść "na posiłek, z przyjaciółmi, do baru, klubu".

CZYTAJ DALEJ

Zmarł Jacek Zieliński, współtwórca zespołu Skaldowie

2024-05-06 20:10

[ TEMATY ]

śmierć

Autorstwa Mariusz Kubik - Praca własna, commons.wikimedia.org

Jacek Zieliński

Jacek Zieliński

W poniedziałek zmarł Jacek Zieliński - wieloletni członek krakowskiej grupy Skaldowie - podała w mediach społecznościowych Piwnica pod Baranami. Miał 77 lat.

W wieku 77 lat zmarł polski muzyk Jacek Zieliński. Był polskim kompozytorem, trębaczem, skrzypkiem oraz członkiem zespołu Skaldowie, a prywatnie - młodszym bratem Andrzeja Zielińskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję