Reklama

Niedziela Częstochowska

Dom nadziei

Dom Samotnej Matki i Dziecka w Żarkach prowadzony przez Siostry Nazaretanki obchodzi w tym roku 25-lecie istnienia. Przez ten czas troskliwą opiekę znalazło tu 266 dziewcząt, które zbyt wcześnie zostały matkami

Niedziela częstochowska 7/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

dom samotnej matki

Archiwum ks. S. Gasińskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Inspiracją do budowy domu była notatka w „Niedzieli” o tym, że w diecezji kieleckiej zaadaptowano pomieszczenia dawnej plebanii na Dom Samotnej Matki. – Byłem wtedy wikarym w parafii świętych Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach – wspomina ks. prał. Stanisław Gasiński. – Kiedy przeczytałem tę notatkę, pomyślałem, że taka placówka potrzebna jest także u nas. Rozmawiałem na ten temat z ks. Janem Wilkiem – dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Rodzin, a następnie z bp. Stanisławem Nowakiem. Pomysł został zaakceptowany – opowiada „Niedzieli”.

Pierwszym problemem, który trzeba było rozwiązać, to znalezienie terenu pod budowę. – Szukałem odpowiedniego miejsca – mówi ks. Gasiński. – W grę wchodziła działka w Masłońskiem, blisko zalewu, potem w Koziegłowach. Obie propozycje upadły. Kiedy powstał pomysł zbudowania domu w obecnym miejscu, potrzebna była zgoda radnych z Żarek. Przekonałem ich do tego tak skutecznie, że uchwała zapadła jednogłośnie. Kolejnym problemem była zgoda Urzędu Wojewódzkiego w Częstochowie, ale i tam udało się uzyskać pozytywną decyzję. Co prawda chciano ją potem unieważnić, ale poprosiłem „Niedzielę” o nagłośnienie tej sprawy i urząd zaakceptował taką inwestycję. Zgoda pozostała – podsumowuje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Problemy z materiałami budowlanymi, z wykonawcami były chlebem powszednim wszystkich, którzy w tamtych latach podejmowali się budowy. – Warto przypomnieć, że dom powstał dzięki pomocy wielu życzliwych ludzi – podkreśla ks. Gasiński. – Fundamenty wylewała jednostka wojskowa, finansowo pomagały osoby prywatne z kraju i zagranicy. W 1988 r. zostałem przeniesiony do Praszki, gdyż zatwierdzano tam plany zagospodarowania przestrzennego dotyczące budowy 20-tysięcznego osiedla mieszkaniowego i trzeba było wszczepić się w te plany z budową kościoła. Ale wtedy Dom Samotnej Matki w Żarkach był już prawie gotowy – mówi na koniec.

Całodobowy dyżur

– Pierwsza młoda matka zgłosiła się 6 stycznia 1990 r., w którym to dniu była poświęcona kaplica i odprawiona pierwsza Msza św. – mówi s. Karolina. Pracujące tutaj siostry odebrały to jako znak, że ten dom jest tutaj potrzebny.

Placówek tego rodzaju w Polsce jest niewiele. Siostry Nazaretanki prowadzą jeszcze dwie: w Krakowie i Elblągu. Dom w Żarkach podlega obecnie Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Warunki są kameralne; jest tu miejsce dla 10 dziewcząt. Opiekują się nimi 4 siostry: s. Karolina – kierownik placówki, s. Beata – psycholog, s. Bożena – pielęgniarka i s. Rosa – kucharka. Praca sióstr jest trudna i odpowiedzialna. Mają pod opieką dziewczęta pozbawione w tej trudnej dla nich sytuacji wsparcia bliskich: rodziny i ojca dziecka.

Trafiają tu dziewczęta z całej Polski, najczęściej 15-17-letnie. Dom zapewnia im nie tylko dach nad głową i wyżywienie, ale przygotowuje do dorosłego życia. Dziewczęta kontynuują naukę w gimnazjum lub w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Żarkach. Siostry, które na mocy postanowienia sądu sprawują nad nimi pieczę, chodzą na wywiadówki i rozmowy z nauczycielami. Gdy podopieczna urodzi dziecko, starają się, by otrzymała indywidualny tok nauczania, ponieważ łączenie zajęć w szkole z opieką nad niemowlęciem przerasta możliwości większości dziewcząt.

Reklama

Tak jak w każdym domu, konieczna jest praca wychowawcza, siostry stawiają wymagania, uczą odpowiedzialności. W większości przypadków trzeba zaczynać od podstaw: utrzymania porządku w swoim pokoju, sprzątania wspólnych pomieszczeń, gotowania prostych potraw, przestrzegania regulaminu dnia. Oprócz trudu wychowania ważna jest też troska o zdrowie przyszłych matek. Siostry dbają, by podopieczne regularnie zgłaszały się do lekarza i wykonywały zlecone badania, są z nimi przy porodzie, potem uczą opieki nad dzieckiem. Konieczne jest wsparcie siostry psycholog, bo dylematy, które stoją przed młodymi matkami, są tak trudne, że niejeden dorosły by ich nie udźwignął.

W pracę z podopiecznymi wpisane są również katechezy i opieka ojca kapelana, który odprawia niedzielne Msze św., chętnym zapewnia możliwość korzystania z sakramentu pojednania, dzieciom udziela chrztu św., a mamy przygotowuje do przyjęcia sakramentu bierzmowania.

– Młoda matka może przebywać w naszej placówce przez ok. rok – wyjaśnia s. Karolina. – Staramy się im pomóc w usamodzielnieniu, ale nasze możliwości w załatwieniu mieszkania, pracy i żłobka dla dziecka są ograniczone. Dlatego 18. urodziny podopiecznej, kiedy powinna już mieć perspektywę samodzielności, są trudnym momentem dla niej i dla nas. Ale każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie i podopieczna, która nie ma dokąd pójść z małym dzieckiem, zostaje u nas dłużej.

Ratować życie

Reklama

Dom, jak każdy dom, ma potrzeby materialne. Ostatnio, dzięki pomocy jednej z fundacji, wymieniono balustradę przy schodach i odnowiono klatkę schodową, zakupiono również telewizor. Przy tak dużej liczbie użytkowników częstej wymiany wymaga sprzęt AGD – przede wszystkim pralki, odkurzacze, czajniki elektryczne. Pilnie potrzebny jest remont kotłowni. Caritas planuje także zainstalowanie solarów, aby obniżyć koszty eksploatacji. – Dzięki Bożej Opatrzności w najtrudniejszych chwilach niespodziewanie dociera do nas materialna pomoc – wspomina s. Karolina. – Kiedy w środku zimy popsuł się piec centralnego ogrzewania, a nie było pieniędzy na jego remont, niespodziewanie do drzwi zadzwoniło młode małżeństwo, mówiąc, że chcieliby złożyć ofiarę pieniężną na nasz dom.

Sprawdziła się też akcja „Pieluszka dla maluszka”, dzięki której do domu docierają nie tylko pampersy i środki czystości, ale mleko i ubranka dla dzieci.

– Bywa bardzo trudno, ale zawsze pamiętamy, że każde życie jest święte. Trzeba je chronić i ratować, niezależnie od warunków, w jakich się poczęło – wspomina s. Karolina. – Ale mamy też chwile radości, kiedy dawne podopieczne piszą do nas listy z podziękowaniem za pomoc w trudnym momencie życia, przysyłają zdjęcia dzieci. Kiedy dowiadujemy się, że założyły szczęśliwe rodziny i dobrze sprawdzają się w roli matek, wiemy, że warto pełnić przy nich nasz nieustający dyżur – 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu – kończy swoją wypowiedź.

2015-02-12 13:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódzcy Mocarze Ducha

Niedziela łódzka 37/2015, str. 1, 5

[ TEMATY ]

dom samotnej matki

Archiwum Domu Samotnej Matki

Dom Samotnej Matki, w którym znajdują schronienie przyszłe mamy, powstał dzięki inicjatywie mecenas Marii Sawickiej

Dom Samotnej Matki, w którym
znajdują schronienie przyszłe
mamy, powstał dzięki inicjatywie
mecenas Marii Sawickiej
Łódź może pochwalić się postaciami, które w czasie, gdy weszła w życie ustawa o in vitro, gdy tak naprawdę „po cichu” toczy się wciąż batalia o życie, mogą być stawiane za przykład i służyć jako oręż. Bo udowodniły, że warto płynąć pod prąd. To osoby, które pokazały, że życie ludzkie od poczęcia jest najwyższą i świętą wartością. Ludzie z naszego otoczenia, których życie, praca i poglądy stawiają ich w szeregach świętych. To święci naszych czasów. Święci, choć przecież (z jednym wyjątkiem) nie toczą się wobec nich żadne procesy beatyfikacyjne. Ale ich niezłomność i zdecydowanie, mimo przeszkód i trudności, każą nam tak o nich myśleć.
CZYTAJ DALEJ

400 lat z papieżami: Castel Gandolfo czeka na Mszę z Leonem XIV

2026-08-13 17:50

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

Papież Leon XIV

400 lat

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Castel Gandolfo żyje przygotowaniami do uroczystości Wniebowzięcia NMP. 15 sierpnia Leon XIV będzie przewodniczył Mszy św. w papieskiej parafii, a następnie spotka się z wiernymi na modlitwie Anioł Pański. „Parafia żyje tym wydarzeniem" - mówi Vatican News ks. Tadeusz Rozmus. Tegoroczny pobyt Papieża ma szczególny wymiar - mija 400 lat od rozpoczęcia tradycji papieskich pobytów nad Jeziorem Albano.

Leon XIV ponownie przebywa w Castel Gandolfo. W sobotę, 15 sierpnia, o godz. 10.00 będzie przewodniczył Mszy św. w kościele św. Tomasza z Villanova. W południe przed Pałacem Apostolskim odmówi z wiernymi modlitwę Anioł Pański. Także dzień później, w niedzielę, spotka się z mieszkańcami i pielgrzymami na południowej modlitwie maryjnej.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Ktoś, kogo kocham odszedł do Boga

2026-08-14 16:12

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Tak jak szyszki niektórych kalifornijskich sosen otwierają się dopiero pod wpływem ognia, tak czasem dopiero „pożar” życiowych doświadczeń uwalnia ukryte w nas ziarna wiary. To, co miało nas zniszczyć, w rękach Boga może stać się początkiem owocowania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję