Z tańcami żydowskimi po raz pierwszy spotkałam się kilka lat temu. Od początku wiedziałam, że to coś dla mnie, szczególnie gdy dowiedziałam się, że jest on formą modlitwy. Zaczęłam brać udział w spotkaniach, na których poznałam symbolikę gestów oraz historie opisane w tekstach pieśni, do których tańczyliśmy i przy których po prostu modliliśmy się tańcem. Później były rekolekcje we Wspólnocie „Emmanuel” z Katowic, gdzie jeszcze głębiej mogłam zapoznać się z tańcem żydowskim i z modlitwą poprzez taniec.
W modlitwie tańcem nie jest ważne, czy wcześniej umiało się tańczyć, nie jest ważne, jak się wygląda. Ważne, aby swoim ciałem wielbić Boga. Taka forma modlitwy otwarła mnie na inną przestrzeń. Dość szybko zauważyłam, że pewnymi gestami łatwo jest mi się modlić, natomiast inne sprawiają mi trudność. Modlitwa tańcem ukazała mi nie tylko miejsca, gdzie czułam opór w relacji do Boga, ale też do drugiego człowieka. Czasem chodziło o proste gesty: spojrzenie w oczy, wykonanie jakiegoś gestu, który w moim odczuciu narażał mnie na śmieszność. Czasem dotyczyło to czegoś głębszego. W tańcu zobaczyłam, że nie można oderwać duszy od ciała. Zdarzało się, że nie potrafiąc wyrazić się słowami, stawałam przed Bogiem, tańcząc i w ten sposób mówiąc Mu o tym, co przeżywam. Czasem to On pokazywał mi, co czuję, a czego wcześniej nie potrafiłam nazwać.
Kobieta i mężczyzna. Różne wychowanie, przyzwyczajenia, oczekiwania, wyobrażenia. Inny sposób myślenia. Oboje są tylko ludźmi. Choćby starali się ze wszystkich sił, będą krzywdzić się nawzajem. Jak mają zbudować jedność? Potrzeba pomocy Boga, który jest Miłością. On może ich nauczyć, jak dawać i przyjmować, jak kochać i jak wybaczać. Dlatego warto zapraszać Go do swojego związku
Jeśli kogoś kocham, myślę o nim codziennie. Warto więc również codziennie się za niego modlić. O to, by miał dobry dzień, był zdrowy itd., ale też o to, by stawał się coraz bardziej sobą – takim, jakiego stworzył Go Bóg. Warto też modlić się za siebie – o zdolność kochania drugiego człowieka i okazywania mu miłości w taki sposób, który będzie go budował. Na początku znajomości, w czasie zakochania i fascynacji drugim człowiekiem to może wydawać się bardzo proste. O wiele trudniej jest, gdy pojawiają się różnice zdań albo gdy zachowanie drugiego człowieka zaczyna poważnie irytować. Dlatego warto też otwarcie, własnymi słowami rozmawiać z Bogiem o tym, co piękne, i o tym, co trudne. Wtedy łatwiej zrozumieć swoje uczucia i motywacje oraz ocenić własne zachowanie. To może być dobry punkt wyjścia do poważnej rozmowy z drugim człowiekiem. Takie rozmowy z reguły nie są łatwe, jednak jeśli pewne rzeczy najpierw omówimy z Bogiem, zyskamy nową perspektywę, która później pomoże nam rozmawiać o trudnych sprawach w taki sposób, by nie ranić drugiej osoby, a zmiany zacząć od siebie.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
Wiara nie zatrzymuje się na doświadczeniu Boga. Ona rusza dalej. Maryja nie zostaje przy sobie, nie analizuje w nieskończoność. Idzie. Czasem najważniejsze nie jest to, co już zrozumiałaś/zrozumiałeś, ale to, czy jesteś gotowa/gotowy zrobić kolejny krok.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.