Jedna z najstarszych świątyń Wrocławia, wzniesiona w XII wieku przez tkaczy walońskich. Zapewne od początku służyła jako świątynia parafialna dla sprowadzonych z okolic obecnego pogranicza francusko-belgijskiego. Pierwszy raz wzmiankowana 5 lutego 1234 r. Osada Walonów znajdowała się poza miastem i rozwijała się w rejonie dzisiejszej ul. Na Grobli.
Nowy, gotycki, murowany kościół został wybudowany przed 1268 r. Rozbudowywano go, w 1723 r. dobudowano nową wieżę, która ucierpiała w czasie ostrzału artyleryjskiego w 1757 r. Z tego okresu pochodzą kule wmurowane w elewację kościoła. W latach 1897-99 przebudowano kościół w stylu neobarokowym, wzniesiono nowe prezbiterium, poprzedzone transeptem. Niezwykłą postacią związaną z kościołem był Paul Peikert proboszcz parafii od 1932 r. Prześladowany przez władze hitlerowskie, przeżył oblężenie Wrocławia w 1945 r. Skrupulatnie spisywał w swoim dzienniku kolejne dni nalotów, ostrzeliwań, wyburzeń i pożarów. Po wojnie dziennik ten został wydany pod tytułem „Kronika dni oblężenia Wrocławia 22 I 6 V 1945”. Jest cennym dokumentem źródłowym opisującym czas Festung Breslau. Kościół to budowla orientowana. Jest murowany i tynkowany, ma sklepienie kolebkowe z lunetami. Otoczony murem z figurką św. Jana Nepomucena oraz statuą Najświętszej Maryi Panny z 1727 r. W niszy na frontowej fasadzie znajduje się figura św. Maurycego, patrona świątyni. Święty był dowódcą jednego z oddziałów Legionu Tebańskiego, w której służyło wielu chrześcijan. Ok. roku 290 ściągnięto legion z Afryki Północnej do Europy. Zażądano od nich złożenia ofiary bożkom, kiedy przekraczali Alpy w Agaunum, w rejonie Przełęczy św. Bernarda. Wówczas Maurycy i jego towarzysze odmówili. Powiedział on, że gotów jest oddać krew za ojczyznę, ale nikt nie może żądać od niego wyrzeczenia się wiary w Chrystusa. Cesarz nakazał otoczenie oddziału i jego zdziesiątkowanie. Jednak nieugięci legioniści bronili się do końca, więc nawet rannych dobito. W miejscu tym na początku VI wieku wybudowano, istniejące do dziś w Szwajcarii, opactwo i miasto Saint-Maurice d’Agaune. W 961r. relikwie św. Maurycego przewieziono do Ratyzbony, a następnie Magdeburga. W czasie koronacji cesarze trzymają w ręku włócznię św. Maurycego, symbol męstwa i niezależności. Kopię tej włóczni ofiarował w 1000 r. cesarz Otton III Bolesławowi Krzywoustemu. Wyposażenie kościoła, w większości barokowe, szczęśliwie ocalało z pożogi wojennej. Zwraca uwagę drewniany ołtarz główny z początków XVIII wieku, zwieńczony figurą św. Jerzego na koniu., oraz pochodzące z tego okresu trzy ołtarze boczne, a także ambona u góry Bóg Ojciec na obłokach. W transepcie od strony południowej znajduje się drewniana figura Matki Bożej z Dzieciątkiem z XV wieku, od strony północnej figura Chrystusa Króla w glorii z 1945 r. Figura ta była pierwowzorem dla figury kolumny Chrystusa Króla na pl. Katedralnym oraz na Jasnej Górze. W niszy na południowej ścianie nawy stoi drewniana figura św. Maurycego z XV wieku. W południowej ścianie świątyni tablica „Pamięci Aleksandra Fredry”, pod którą wmurowano miedzianą szkatułkę z palcem pisarza.
Kioto, dawna stolica Japonii. Jedna z buddyjskich świątyń
w kompleksie Kiyomizu-dera
Siedzę w nowojorskim mieszkaniu i wracam wspomnieniami do miejsc, które niedawno odwiedziłem, i ludzi, których spotkałem w czasie ostatnich wakacji
Z ponad 60-osobową grupą z Nowego Jorku wybrałem się do Korei Południowej, Japonii i Tajwanu. W czasie tej podróży doświadczyliśmy w całej pełni prawdziwości powiedzenia św. Augustyna: „Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę”. Większość w naszej grupie stanowiły osoby nieuleczalnie chore – zapadły na chorobę, o której znany polski podróżnik, reportażysta, publicysta, poeta i fotograf Ryszard Kapuściński pisał: „Wszak istnieje coś takiego, jak zarażenie podróżą, i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”. Zarażeni tą chorobą daliśmy się uwieść słowom amerykańskiego pisarza Marka Twaina: „Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj”.
Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.
Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej
interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co
mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie
podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie
z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty
odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej
formie.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.