- Niewiara to nie jest ateizm. Niewiara, to jest pycha. Jeśli od siebie wzajemnie szukamy chwały, to znaczy, że Bóg w naszym życiu nie jest chwalebny, nie jest pierwszy, nie jest najważniejszy, nie waży najwięcej. Pycha jest najgorszym przejawem bałwochwalstwa, bo w pysze czcimy takiego bałwana, jakim każdy z nas może być dla siebie samego. Módlmy się o wiarę przy grobie Świadka Wiary! – mówił kard. Ryś.
Jak w każdy czwartek, tak i dziś rano, przy grobie św. Jana Pawła II zgromadzili się pielgrzymi przybywający z Polski i innych stron świata, aby uczestniczyć w Mszy św. i modlić się przez wstawiennictwo Papieża Polaka. Porannej Eucharystii w kaplicy św. Sebastiana, przy grobie św. Jana Pawła II przewodniczył i kazanie wygłosił kard. Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. Wśród 120 kapłanów liturgię koncelebrowali pochodzący z Archidiecezji Łódzkiej – kard. Konrad Krajewski, Jałmużnik Papieski oraz bp Krzysztof Nykiel, Regens Penitencjarii Apostolskiej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
O tym, czym jest wiara i niewiara przy grobie Świadka Wiary mówił w homilii metropolita łódzki. - Sprawujemy Eucharystię przy grobie Świadka Wiary – jakim dla nas wszystkich jest Jan Paweł II – i tu przy grobie Świadka Wiary słuchamy Słowa, które mówi bardzo mocno na czym wiara polega! Wierzący to jest ktoś, w kim trwa Słowo Boże. Wiara rodzi się ze słuchania Słowa i przyjęcia Słowa. Nie wystarczy badać Pisma, ale trzeba słyszeć Słowo, które potem w nas trwa! – podkreślił metropolita łódzki.
Duchowny pytał zgromadzonych w bazylice św. Piotra: - Gdzie jest Biblia? Kiedy ostatnio wyjąłeś ją z półki? W jaki sposób ją otwierasz? Kiedy ostatnio całowałeś swoją Biblię? Ile z tego Słowa, które czytasz zostaje w tobie?- pytał kaznodzieja. - Człowiek wierzący to jest ktoś, w kim trwa miłość Boża. Nie chodzi o to czy kochasz, ale czy kochasz miłością Bożą, która w tobie trwa. Są ludzie, których potrafimy kochać tylko z Bogiem. Jeśli nie nawrócimy się na Boże patrzenie na nich, na Boże myślenie o nich, to nigdy nie będziemy ich kochać. Wiara to jest pozwolić Bogu, by Jego Słowo trwało w nas, żeby Jego miłość trwała w nas – zauważył hierarcha.
Następnie kaznodzieja pytał - czym jest niewiara? Niewiara nie polega na tym, że myślisz, że Boga nie ma, niewiara to jest bałwochwalstwo – o czym mówi pierwsze czytanie. Złoty cielec to nie jest portret Boga! Bóg nie jest złotem i Bóg nie jest bykiem, ale Bóg jest barankiem i Bóg jest ubóstwem. Złoty cielec to nasz autoportret, to nie jest portret Boga. Ubóstwiam pieniądz, ubóstwiam siłę, ubóstwiam władzę, ubóstwiam znaczenie. Mogę mówić, że Bóg istnienie, ale jestem niewierzący – zauważył kard. Ryś.
Kończąc homilię, metropolita łódzki zauważył, że: - niewiara to nie jest ateizm. Niewiara, to jest pycha. Jeśli od siebie wzajemnie szukamy chwały , to znaczy, że Bóg w naszym życiu nie jest chwalebny, nie jest pierwszy, nie jest najważniejszy, nie waży najwięcej. Pycha jest najgorszym przejawem bałwochwalstwa, bo w pysze czcimy takiego bałwana, jakim każdy z nas może być dla siebie samego. Módlmy się o wiarę przy grobie Świadka Wiary! – zakończył kaznodzieja.
Wczoraj kard. Grzegorz Ryś, pochodzący z Łodzi kard. Konrad Krajewski,
Jałmużnik Papieski oraz bp Krzysztof Nykiel, Regens Penitencjarii Apostolskiej uczestniczyli w
watykańskich obchodach 20. rocznicy przejścia Jana Pawła II do Domu Ojca.