Dziennikarze Francesca Ambrogetti i Sergio Rubin wielokrotnie umawiali się na wywiad z kard. Jorge Bergoglio. Jedno ze spotkań wyraźnie różniło się od pozostałych, o czym sami informują:
„Kardynał Bergoglio przyjmował nas zawsze w siedzibie arcybiskupa punktualnie o umówionej godzinie. Ale pewnego dnia nie wyszedł nam od razu na spotkanie. Myśleliśmy, że zatrzymały go jakieś pilne sprawy związane z jego funkcją. Gdy czekaliśmy w recepcji, w pewnej chwili zobaczyliśmy Kardynała z termosem i ciastkami w rękach. Przyciągnęło to naszą uwagę, bo Bergoglio nie ma zwyczaju spożywać przekąsek między kolejnymi audiencjami. Kilka minut później widzieliśmy, jak żegnał się z czwórką prostych ludzi – małżeństwem i dwojgiem dzieci. Dowiedzieliśmy się potem, że wypełniony wrzątkiem do przyrządzenia mate termos oraz ciastka były przewidziane dla owej pochodzącej z prowincji Chaco rodziny, którą Bergoglio gdzieś przypadkiem poznał. Rodzina ta postanowiła przed powrotem do domu wstąpić i pożegnać się z Kardynałem. Choć wizyta była niespodziewana, Bergoglio przyjął ich z życzliwością, zapytał o ich sprawy i pożegnał się serdecznym uściskiem.
– Przepraszam za spóźnienie, ale to spotkanie nie było planowane – tłumaczył się Kardynał, gdy przechodziliśmy do sali audiencyjnej.
Nie mógł przypuszczać, że ciepły epizod, którego byliśmy świadkami, skłoni nas do zmiany przewidzianego na nasze spotkanie programu rozmowy. Postanowiliśmy odłożyć na razie na bok zwyczajowy kwestionariusz na jakiś konkretny temat. Chcieliśmy natomiast zająć się samą osobowością Kardynała, jeden jedyny raz zrezygnować z pytań dotyczących konkretnych wątków religijnych, społecznych czy kulturowych. Chcieliśmy poznać różne aspekty życia codziennego Kardynała, jego zwyczaje, upodobania, sympatie; jednym słowem – poznać człowieka, który kryje się za wysokim dygnitarzem Kościoła”.
Blisko 350 osób wyruszyło 19 sierpnia z Pabianic na Jasną Górę. Pabianicka pielgrzymka odbywa się po raz 558. Tegorocznym pątnikom towarzyszy hasło „Matka Wiernego Ludu”.
Pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. w kościele pw. św. Mateusza i św. Wawrzyńca – najstarszej świątyni Pabianic. Eucharystii przewodniczył metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski.
Nauczanie i uprawianie teologii w środowisku wspólnoty klasztoru miało w średniowieczu pogłębiać duchowość. W XII wieku wybitnym przedstawicielem teologii monastycznej był Bernard z Clairvaux, opat cystersów, który przysporzył zakonowi ogromną liczbę nowych braci; za jego słowem i postawą poszło wielu, ponadto w ciągu całego życia założył 68 nowych klasztorów i objął swoim kierownictwem 160.
Bernard urodził się k. Dijon – stolicy Burgundii, w roku 1090. Jego rodzice byli pobożni. Ojciec był rycerzem i doradcą księcia Burgundii, matka pochodziła z możnego rodu. Po śmierci matki 17-letni chłopiec oddał się w opiekę Matce Bożej, jednak u progu dorosłości przeżył załamanie wewnętrzne. Trwająca 2 lata walka z pustką duchową przyniosła niezwykłe owoce. 22-letni młody człowiek wrócił do Boga i zapragnął życia w oddaleniu od świata. Uczynił to, pociągając za sobą ojca, kilku krewnych i niemal dwudziestu przyjaciół. Po 3 latach życia w cysterskim opactwie w Citeaux, wybudował i objął klasztor w dzikiej kotlinie Szampanii, a miejscu temu po oswojeniu nadał nazwę Clairvaux – Jasna Dolina. Przez 38 lat był tam opatem, jednak jego działalność nie ograniczyła się ani do tego miejsca, ani do ludzi, którymi przewodził. Zreformował życie klasztorne, brał udział w istotnych wydarzeniach politycznych i kościelnych, wiele podróżował, utrzymywał kontakty z wszystkimi ważniejszymi postaciami swoich czasów. Jego zdanie i poparcie były decydujące m.in. podczas organizowania drugiej wyprawy krzyżowej w 1147 r. Zmarł 20 sierpnia 1153 r. Do chwały świętych wyniósł go Aleksander III w 1174 r. Doktorem Kościoła ogłosił go Pius VIII w 1830 r.
Dwulatka Nadia, urodzona z płodowym zespołem alkoholowym i pozostawiona przez matkę w szpitalu, od półtora roku przebywa w Hospicjum dla Dzieci w Kielcach, które prowadzi Caritas kielecka. Rodzina deklarująca przyjąć ją pod swój dach, po miesiącach przygotowań, w sierpniu ostatecznie zrezygnowała.Biologiczni rodzice dziewczynki decyzją sądu zostali pozbawieni praw rodzicielskich (Nadia nie jest ich jedynym dzieckiem).
Dziecko, nie znające rodziców i rodziny, a jedynie środowisko hospicyjne, pilnie potrzebuje rodziny zastępczej lub adopcyjnej. Rodzinny dom jest tym środowiskiem społecznym, które pomoże wypełnić deficyty. Czy wszystkie? Być może. Nadia pomimo pewnych, w zasadzie słabo zauważalnych ograniczeń, emanuje potencjałem. Radosna, śliczna dziewczynka, rozdająca uśmiechy „ciociom” z hospicjum…
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.